sertralina nie gryzie się z metylofenidatem. Brałem metylofenidat do sertraliny i działał tak samo.
Pierwsze efekty sertraliny z reguły czuje się od 3-4 tygodnia (ale może to potrwać dłużej).
Na sen zapytaj o kwetiapinę. Rewelacyjnie ścina z nóg w malutkich dawkach i nie uzależnia.
Dziękuję, dobrze wiedzieć. Wprawdzie na ulotce Medikinetu jest napisane, żeby nie brać leku w przypadku występowania zaburzeń psychicznych i nie łączyć z lekami przeciwdepresyjnymi, ale zaufałam szamanowi w tej kwestii.
Kwetiapina była już przeze mnie testowana, wybudzałam się po 2-4 godzinach w nocy i jeszcze zaczynałam żreć :/. Taki binge eating powodowany przewlekłą bezsennością, gdy moje ciało fizycznie jest na skraju wyłączenia się z wyczerpania, to miewam napady obżerania się cukrem i wysokokalorycznym syfem, długo z tym walczyłam i nie chcę, żeby znowu weszło mi to w nawyk.
Sprawa jest o tyle dla mnie trudna, że ADHD to rzecz drugorzędna, w dzień potrzebuję stymulacji, żeby normalnie funkcjonować, a na wieczór wyciszenia lęków (sertralina), potem czegoś na sen, idealnie powinien być to zolpidem, ale nie chwaliłam się psychiatrze, że opróżniłam wszystkie blistry jednej nocy, po czym dostałam skrętu, a teraz nie mam w domu nic i nie śpię prawie wcale.
Zestaw leków:
bupropion od 12 miesięcy w dawce 150mg-300mg
sertralina od 2,5 miesiąca w dawce 50mg-125mg (obecnie 125mg, będzie zwiększenie do 150mg)
Leczę się głównie na OCD na tle umiarkowanej fobii społecznej z zaburzeniami koncentracji i motywacji. Mam osobowość anankastyczną (perfekcjonistyczna). Wszystko czego się podejmuje, musi być wykonane na 100%, 70 czy 80% mnie nie satysfakcjonuje. Wszystko musi być idealnie, jeśli nie, rozmyślam, zamartwiam się, mam zastrzeżenia co do swojej osoby. Słomiane zapały i brak finalizacji rozpoczętych działań.
Jako ciekawostkę dodam, że od ponad półtora miesiąca nie wypiłem ani grama alkoholu, utrzymując od ponad 9 miesięcy dość wysoką aktywność fizyczną.
Zalety i wady zestawu leków, których po takim czasie doświadczyłem:
[PLUSY]
- większy napęd, więcej energii. Zdecydowanie mam większą motywację, robię więcej rzeczy niż przedtem. Jednoczesna poprawa w motywacji w pracy i w celach osobistych daje mi więcej pewności siebie.
- mniejsze napięcie wewnętrzne, mniejszy stres
- zmniejszenie "fobii społecznej", jestem bardziej kontaktowy, nie boje się rozmawiać z ludźmi, żartować, mniej rozmyślam i analizuję co kto powiedział itp.
- większa asertywność, skutecznie bronię swoich racji i nie stresuje mnie dyskutowanie z ludźmi (przedtem podczas dyskusji lub nieprzyjemnych rozmów byłem spięty i niespokojny wewnątrz, po czasie wmawiałem sobie, że może coś powiedziałem nie tak, co by mogło kogoś urazić - jestem bardziej świadomy tego co chcę powiedzieć i się z tym utożsamiam, nie żałuję, tylko mówię, to co czuję)
- lepszy nastrój, znacznie mniej drażliwości. Miewałem wcześniej wahania nastroju, zwłaszcza na escitalopramie połączonym z bupropionem. Na pewno brak alkoholu też się do tego przyczynił.
- większy luz w relacjach społecznych
- ulubione aktywności hobby, które przestały mnie interesować przed leczeniem, na nowo zaczęły mnie cieszyć.
- próbowanie nowych aktywności, wcześniej nigdy bym nie pomyślał, że zacznę eksperymentować kulinarnie, np. piec węglowodanowe fit ciastka :D
- spore zobojętnienie, co myślą o mnie inni. Żeby sprostować, nie robię nic złego co mogłoby kogoś urazić, raczej wyważam swoje zamiary, nie działam pochopnie. Po prostu mniej się przejmuje opinią innych, co mi kiedyś bardzo przeszkadzało.
[MINUSY]
- czasem gorzej śpię, wybudzam się czasem w nocy, może jest to spowodowane wprowadzeniem większej dawki od kilku dni, być może się ustabilizuje.
- skłonność do drzemek w środku dnia z powodu braku energii (czasami), przez co często wieczorami musiałem brać hydroksyzynę
- OCD na tle myślowym cały czas występuje, być może potrzebna jest większa dawka sertraliny (według lekarza, być może będziemy zwiększać)
- znaczne spłycenie emocjonalne, zwłaszcza w relacjach z kobietami, wydaje mi się, że ciężko na tym zestawie będzie mi się zakochać, ale ma to też swoje plusy. Kiedyś łatwo się zakochiwałem przez co potem cierpiałem, teraz mam bardziej "chłodny umysł", co pozwala mi podejmować racjonalne decyzje, nie podpalam się. **
** Odnośnie ostatniego punktu, efekt znacznego spłycenia emocjonalnego w moim przypadku ma swoje dobre i złe strony, wiadomo, coś kosztem czegoś. Jednak mimo wszystko podoba mi się taki stan, bo mogę się skupić na sobie, nie myśląc przesadnie o innych. Kiedyś byłem bardziej altruistyczny, więcej myślałem o ludziach niż o sobie, często zrzucałem na siebie winę. Dzisiaj potrafię stanąć "w swojej psychicznej obronie"
To chyba tyle, za jakiś czas po zwiększeniu dawki napiszę co się ewentualnie zmieniło. Chciałem się podzielić, może ktoś jest w podobnej sytuacji, co ja.
Pozdro ;)
A jak wyglądała u ciebie sprawa ze skutkami ubocznymi przy sertralinie? Odczuwałeś jakieś mdłości, problemy żołądkowo-jelitowe, poty, bóle, wahania emocjonalne albo zaburzenia masy ciała? Były, zniknęły? Pojawiały się po każdym podwyższeniu dawki, czy tylko na początku?
I kiedy mniej więcej zaobserwowałeś pierwsze pozytywne efekty terapii?
Co do masy ciała to nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo jednocześnie stale biorę kreatynę, która zatrzymuje wodę w ciele.
Wahań nastroju odkąd nie piję alko nie ma. Jak piłem sporadycznie weekendami za dużo, to wtedy się pojawiały 1-3 dni kiedy miałem wahania nastroju, potem się stabilizowało.
Jedynie to czasami się wybudzam w nocy o randomowych porach, ale potem idzie normalnie zasnąć. No i ze skutków ubocznych to zauważyłem wzrost wartości parametrów wątrobowych w badaniach krwi, dzisiaj robiłem drugi raz badania w przeciągu 2 miesięcy na prośbę lekarza, żeby ustalić co jest tego przyczyną - substancja leku czy spożywanie alkoholu podczas leczenia.
PS.
Co do tematu emocji, to są znacznie spłycone, jak pisałem wyżej. Dość zobojętniają. Jedynie przy zmianach dawki sertraliny jak się piąłem w górę to odczuwałem 1-2 dni jakieś niepokoje/lęki.
Pierwsze etapy terapii zauważyłem dość szybko, ale w strefie "społecznej". Byłem bardziej gadatliwy, przestałem się przejmować różnymi rzeczami, jednak ja leczę się na OCD, więc tutaj potrzeba więcej czasu żeby uzyskać dobre efekty. Libido i inne sprawy działa jak należy. sertralina sprawia, że można dłużej, a bupropion zwiększa popęd.
Dla mnie to opcja ostateczna, kiedy już depresja tak przygniata, że budzisz się i czujesz jak w czarnej studni bez wyjścia.
Potrafi fajnie znieczulić z dodać pewności ale zabrać też odczuwanie pozytywnych odczuć. Coś za coś.
Dzięki za odpowiedź! Wychodzi na to, że dobrze wstrzeliłeś się w wybór leku, trzymam kciuki za powrót do zdrowia.
Ja też 4ego dnia miałam silne objawy przypominające grypę żołądkową. Mdłości, zbieranie na wymioty, rozwolnienie, drgawki, silny ból głowy, napady gorąca, panika i poty. Psychiatra powiedział, że to typowa reakcja organizmu i "najgorsze mam już za sobą". Rzeczywiście, teraz po miesiącu terapii jest stabilnie, nie biorę już Aviomarinu godzinę przed i nie mam żadnych objawów fizycznych, ale jednocześnie nie czuję żadnej poprawy. Martwię się, że przy każdym zwiększeniu dawki znowu będzie mną tak poniewierać, a jednocześnie nie wiem, czy powinnam rezygnować. Psychiatra sugerował mi zmianę sertraliny na agomelatynę.
Z libido jest tak, jak napisała poprzedniczka - ochota jest, odczuwam przyjemność, ale nie jestem w stanie osiągnąć orgazmu. Nie mam za to spłycenia emocji, zwłaszcza tych negatywnych. Dopiero jak wczoraj dorzuciłam sobie trazodon doraźnie na sen, to obudziłam się o 18 z taką wewnętrzną pustką i przygnębieniem, że czułam się jak trup, resztę dnia i nocy przeleżałam łóżku gapiąc się w sufit. Dzisiaj byłoby to samo, ale Medikinet postawił mnie trochę na nogi.
Ja musiałem wrócić do tego chemicznego syfu bo ostro mi się popierdoliło w głowie. Mam nadzieję, że mnie szybko ustawi i później po odstawce znów wróci mega libido ;)
Chętnie dodałbym sobie do tego bupropion ale działa na mnie tylko 2 tygodnie i później jakbym nie brał.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
