Niestety znowu wpadłem w ciąg. W 3 tygodnie zaczynając od dawek 80mg oxy(noody ,idealna dawka) 1-2 razy dziennie , w ciągu kilku dni potrzebowałem 160-200mg naraz. Zacząłem dodawać morfiny do oxy żeby wydłużyć fazę myśląc że to spowolni tolerancję jak będę bral raz dziennie zamiast dwóch. Po trzech tygodniach w garści rekordowo 560mg oxy + 1200mg morfiny jedzone na raz i fazy prawie nie ma... Siłą rzeczy odstawiam bo to nie ma sensu. Najbardziej dokuczliwe jest bicie serca, pocenie się i anhedonia. Brak problemów ze snem i biegunki o dziwo. Dzień nr 4 więc chyba już się za dużo nie wydarzy.
Potworny to nałóg. Zastanawiam się tylko co jest nie tak, że w takim krótkim czasie dochodzę do tego, że żadne dawki nie działają.
Weź się ogarnij z tego w końcu, tylko się pogrążasz, piszesz na forum, jakbyś chciala zyskać potwierdzenia swojej zajebistości, za to że ćpasz.
Masz zajebisty potencjał, jako dziewczyna, kobita i tak na prawdę dolce vita.
Na chuj ci ten marazm?
Dreszcze przejdą po jakichś 2 ms abstynencji od wszystkich środków.
Co do szukania potwierdzenia "mojej zajebistości' to mylisz się. Rzadko korzystam z forum i głównie jeśli chodzi o detoks. W sumie zastanawiałam się, czy rzucić krótki opis ciągu, czy tylko krótkie pytanie.... Wiem kiedy miną dreszcze i wszystkie objawy, chodzi mi wyłącznie o to, czy temperatura ciała może być podwyższona do 37 czy w porywach 38 stopni. Nigdy wcześniej nie mierzyłam przy odstawianiu. Ot tyle.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
