- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Ma tam jakieś sterydy, lek na nadciśnienie, rozrzedzający krew, środek przeciwbólowy i jeszcze inne. Z nazw które zapamiętałem to było diclo-duo, naproksen i polpril. Czuję się bezsilny patrząc na to do jakiego stanu się doprowadza każdego dnia. Teraz chyba doszła mu też pregabalina którą ma brać dwa razy dziennie.
Noga go napierdala od miesięcy tak że nie może spać, każde zadrapanie kończy się wylewem krwi pod skórą (ostatniej nocy od tego że miał zegarek na ręce), chodzi otępiony i nie dociera do niego żadna narracja że robi sobie krzywdę mieszając to wszystko z alkoholem. Chodzi otępiony, nie je prawie nic bo jeden posiłek dziennie złożony z jakiś gównianych gołabków z słoika i wali piwo cały dzień. Od rana do nocy. Nie mam sił, nie jestem na to odporny.
Wczoraj piłem cały dzień, najebałem się i wytrzeźwiałem, krecha, prega i już zaczęło mnie brać na padakę, parę razy się wyjebałem na ulicy, przytomności nie straciłem ale odebrało mi nogi, pozbierałem się ale miałem wierzgi, łapy też zaczęły latać, wieczorem siedzę przed sklepem i patrzę, skądś idzie kot. Przystanął na chwilę i idzie - przed paczkomatem zatrzymał się i poszedł. Następny idzie przez ulicę i usiadł na samym środku. Trzeci też skądś wyszedł i przeszedł koło niego i poszedł dalej. Jadą samochody a ten siedzi a ja - spierdalaj bo cię rozjadą! Przejechało parę aut, przejechały obok niego. Myślę pog am go, rzucę czymś ale nic nie miałem pod ręką. Podszedłem a on znikł. Dosłownie ułamek sekundy i znikł. Nie uciekł tylko znikł.
To chyba halucynacje, pierwszy raz miałem coś takiego. Czy to od przepicia, czy łączenia alku i leków? Odstawić picie? Leki dalej brać i czekać, suple, dieta - może organizm wróci do normy? Mieliście takie haluny?
Czy w takim układzie warto przejść na baklofen?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Majaczenie_alkoholowe
Kup sobie Gastrolit (jest już bez recepty, jak nie chcą Ci sprzedać to niech sobie sprawdzą), potas, magnez. Jak planujesz odstawić alko to pomyśl nad detoksem, pozwoli na minimalizację szkód. Państwowy - skierowanie od rodzinnego i szpital, jak jesteś kasiasty to są magicy co oferują domowy indywidualny detoks ->googluj.
Jak już jest bardzo źle to nie ma co się pierdolić i trzeba iść na detox. Nie jeden strzelił samobója przez jazdy podczas delirum.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.