Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
O ile jestem w stanie zrozumieć o nawet z pożytkiem dla siebie wdrożyć ograniczenie tych hedonistycznych, o tyle nie zgodzę się na rezygnację z sajko.
Jem je i tak tylko kilka razy w roku.
Problem w tym, że ona myśli, że to "narkotyk" i wrzuca je do jednego wora z innymi. Martwi się o mnie.
Zacząłem jej podrzucać jakieś badania nad terapią po grzybach itp, ale to słabo działa, potrzebuję filmu, który w przyjazny dla laika sposób pokaże głębię i korzyści sajko.
Najlepiej, żeby nie było za wiele o batripach itp, bo ona się na tym zafiksuje.
Ma niestety OCD i przez to trochę bardziej uparta jest, dlatego też opcja "daj jej spróbować" odpada definitywnie. Nie forsujcie tego.
– Explained: Psychedelics (krótko i zwięźle, wyjaśnione w pigułce co jest pięć)
– Have A Good Trip (celebryci o tripach)
– Fantastic Fungi (o grzybach ogólnie, ale jest konkretna wzmianka o psylo)
– Magic Medicine (leczenie Januszy z lekooporną depresją i traumami)
Ludzie uważają narkotyki za narkotyki, niezależnie od tego czy to heroina czy LSD, i tak będziesz jebanym narkomanem używając tylko tego drugiego. Najważniejszym aspektem przemawiającym na "tak" jest fakt, że nie mają potencjału uzależniającego, więc nie skończysz pod mostem z resztą zdesperowanych, jednakże wiem że osobom nieświadomym zwyczajnie nie da się tego przegadać i czasem dla świętego spokoju i szacunku do własnych nerwów warto olać temat, a trip zorganizować zwyczajnie samotnie.
Swą argumentację oparłem wyłącznie o profil działania grzybów oraz ich charakterystykę. Mówiłem, że to naturalna rzecz, one rosną nawet u nas na łąkach, nie ma się po nich jakiegoś ultraspida, nie jest się agresywnym, tolerancja rośnie tak szybko, przez co na drugi dzień nie zadziałają jak powinny... Wszystko, co mogło na ich korzyść przemawiać, zostało przedstawione. Żadnego dawania w żyłę, żadnego przedawkowania, żadnych wielotygodniowych ciągów - grzyby tak nie działają.
Ona sama miała pewne problemy fundamentalne, mające swe źródło w dzieciństwie. Mówiłem jej, że grzyby mogą pomóc. Zlokalizują źródło, prawdziwą przyczynę. Opierała się, a ja nie naciskałem i gdzieś tak po roku takiej delikatnej "agitacji w tle" przeszła swą inicjację.
Dzisiaj już jesteśmy po tej samej stronie. In mushroom we trust ;)
Przydalby sie jakis autorytet , ktos charyzmatyczny kogo zna albo jakies zagranie na emocjach - musisz kombinowac . Generalnie sprawa trudna mialem tak samo i mi sie nie udalo .
Poduszko ona nie ma rytuałów, jedynie natrętne myśli czasem i już sobie dużo lepiej z tym radzi, jest w trakcie terapii i medykacji.
Do tej pory próbowałem jej wyjaśnić różnicę pomiędzy używkami (wszelkimi substancjami o profilu czysto hedonistycznym) i psychodelikami jako bardziej formie odkrywania świata i pogłębiania wrażeń.
Mówiłem też o konkretnych pisarzach i artystach, ale to średnio pomagało. No i oczywiście o niskiej toksyczności i szkodliwości.
Ostatnio też jej próbowałem wyjaśnić to, że mam wysoką potrzebę doznań i odkrywania siebie i otaczającego świata.
Póki co nie gadamy o tym, bo ostatnio znalazła u mnie worek z białym proszkiem (3-MeO-PCE) i pytała co to. Poznała nowe słowo :D - dysocjant.
"Jak zmienić swój umysł" ;)
Dla niej najlepszym odcinkiem byłby chyba ten trzeci - o MDMA.
Z pewnością wyjaśnia wiele ważnych kwestii dotyczących dragów o potencjale leczniczym/terapeutycznym i moim zdaniem jest on najbardziej "rozstrzygający".
Jest tam m.in. pokazane jak bezmyślnie, lekką ręką zbanowano MDMA lata temu, kto miał w tym swój interes i dlaczego jest owiane złą sławą.
Ważnym fragmentem jest ten, który mówi o opublikowaniu fałszywych wyników badań nad MDMA i jego rzekomą szkodliwością, gdy po wielu latach wyszło na jaw, że wyniki dotyczyły innego środka.
Obejrzyjcie sobie to razem :)
22 stycznia 2022furyofpatientman pisze: Jak to nie używki? Uwazam samo pytanie za idiotyczne, bo psychodeliki sa takimi samymi uzywkami jak kofeina i herbata.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
