18 sierpnia 2021Dersu Uzala pisze: Myślę że trafiłem adekwatnie. Podejrzewam że pijąc w paromiesięcznym ciągu mogłem już dorobić się uzależnienia fizycznego. Mam, zwłaszcza kiedy puszcza mnie ostatnia dawka alku ("bombka" 330 ml/14%, po 2, 3 godzinach), uczucie "kręcenia" w nogach/rękach, niemożność zaśnięcia i bóle pleców. Jeżeli wypiję to odpuszcza też na jakieś 2,3.
Nie wiem na ile to zweryfikowane ale słyszałem że aby minimalizować efekty odstawienne alkoholu (a mnie szczególnie zależy aby nie powtórzył się atak padaczki), należy odstawiać go stopniowo. Czy ktoś poprze to stwierdzenie, czy po prostu wjechać na stare dobre rolki? Jaką suplementację stosować aby w miarę szybko (3 dni) dojść do siebie fizycznie, bo muszę iść do pracy?
Coś w miarę niedrogiego.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
