Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
Czy ktoś z was również doznał sytuacji, że GBL przestał działać, mimo że sorty takie same, tudzież klepiące (W tym innych)?
Nie ukrywam, tak naprawdę jestem już w rocznym ciągu, z małymi przerwami. Najdłużej wytrzymałem ponad miesiąc, ale w sumie według mnie to też przerwa tyle co nic
Obecnie muszę lać 2-3ml, a i tak zero działania. Czasami less is more, ale w tym przypadku 1.5ml też nie robi roboty. Mało tego, błyskawicznie pojawiają się efekty odstawienne, wyjebany w kosmos glutaminian. Dreszcze, zimno. Dodatkowo, nawet polewki potrafią tego nie zbić. Obecnie jedyne efekty to przez 30-45 minut nic, potem nierzadko odcina
Dzisiaj dopiero 200mg Lamotryginy zbiło glutaminian, od razu wróciła normalna ciepłota ciała i samopoczucie. Nie ma co, potrzebna mi spora przerwa, do lata co najmniej myślę. Przyznam, że w chuj tęsknie za tym gieblowym wyjebaniem, humorem, ciepełkiem. Potrzebna mi w chuj długa przerwa, przynajmniej do lata, idealna pora na polewanie. Od jutra nie piję...
JAk twam U was spałisice? bo ja spalem kurde 2 h ale spalem i gitara
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Ja osobiście zauważyłem że paliwo w większości utracilo swoją magię od kiedy zacząłem zabawy z Baklofenen także teraz to pierdole, robię długą przerwę, nic nie zamawiam pomimo łatwego dostępu.
@Demis podczas spożywania GBLa bardzo ważne jest "wstrzelenie" w odpowiednią dawkę na zasadzie prób i błędów, 2.5ml dla świeżaka to zdecydowanie za DUŻO, raczej powinno się zaczynać od dawki ~ 1,5ml i sukcesywnie co polanie zwiększać co 0.1ml aż do uzyskania odpowiedniego momentu kiedy zajebiście się czujemy i nie przysypiamy.
@FajnieJest muszę w końcu spróbować tej Homotauryny by podreperować swoje receptory po ostrych lotach na GBL/GHB/baklofenie, może w końcu pozbędę się tego jebanego pisku w uszach
1. lać dalej GBL mimo tolerki i rozregulowanych receptorów zwłaszcza pod stymulanty żeby nie działało tylko nasennie i próbować uzyskać jakąś namiastkę dawnego działania oraz jakoś funkcjonować, tym samym wpierdalając się dalej w coraz to większe bagno i windowanie ogromnych dawek g aż do samodestrukcji
2. Rzucasz GBL i zapominasz.
3. Rzucasz GBL i zapominasz o nim na długi czas, wchodzisz na zdrowy tryb życia, odstawiasz wszelkie używki (ewentualnie bardzo rzadko od czasu do czasu) sport, suple, witaminy, zbilansowane żarcie, nootropy, porządne wysypianie się ("spanie do oporu"), przywracanie wrażliwości receptorów gaba b i GHB (receptory nmda i dopaminowe) i to nie przez kilka miesięcy im bardziej dawałeś w palnik GBL i innymi środkami tym ten czas się wydłuża! Potem możesz wrócić ale mając w głowie że to twoja 2 szansa! Możesz znów polecieć na grubo znów w samo destrukcję znów się uzależniając i tracąc bardzo szybko magię i potencjał G na głupoty (branie z nudów w domu w celu lania dla lania) bądź tym razem mając już doświadczenie tego wszystkiego jak działa GBL i ile musiałeś pracować żeby do niego wrócić i dostać 2 szansę podejść z głową, czyli jak wracasz to już nie na GBL tylko na GHB, trzymasz się dawek do 9g na dzień, nie bierzesz dzień w dzień, nie bierzesz do spania, najlepiej tym razem trzymać się stosowania na "okazje" zamiast alko np. imprezy, spotkanie z dupeczkami, weekendowo po tygodniu roboty, do seksu z panną, na wakacje, do tego jesz tak jak jadłeś ćwiczysz jak ćwiczyłeś, wysypiasz się i dbasz o siebie i się suplementujesz jak wcześniej, starasz się robić dłuższe przerwy po między braniem, rezygnujesz z innych środków na gaba (zwłaszcza tych mocniejszych), w ten sposób możesz się cieszyć działaniem i magią GHB przez lata, to jest jedyne wyjście z tej całej sytuacji innej opcji nie ma!
Ja właśnie powoli domykam punkt 3 jestem na finiszu, dokonałem tego o czym pisałem w knajpce w 2013-2014 kiedy odstawiałem GBL/GHB bo u mnie magia też się skończyła i nie było sensu polewać.
Co do magi, zrób taki test - spróbuj polać sobie (po wyspaniu się) mniejszą dawkę około 0,8-1ml GBL po 30min-1 godzinie kolejne 1ml, jeżeli poczujesz że ta dawka robi cię lepiej (niż większa dawka którą dotychczas brałeś a która przestała na ciebie już działać i tylko cię zamula) czyli mniej nasennie a więcej jest działania rekreacyjnego - polepszenia nastroju, działanie bardziej dopaminowe, rozweselające, muzyka zaczyna wchodzić, to znak że masz zajechane mocno receptory GHB (glutaminian i dopamina) które dają większość magii i GBL działa ci bardziej na receptory gaba b a receptory GHB już "ledwo muska" co nie oznacza że gaba b też nie masz przetyrane.
angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
