Do sniffu w większych dawkach chyba lepszy jest cr bo tak szybko nie schodzi, tylko ciężko rozdrobnić te niebieskie kulki
Spróbój jakoś zahamować tą chęć na dorzucanie.
Tylko nie doprawiaj alkoholem bo jak ci sie EPH w wątrobie wytworzy to tym bardziej będziesz dorzucał
Potem witaminy c dużo żeby wypłukać te toksyyny z organizmu
Mam w mózgu taki dopaminogrzmot że az seks tak długo go niewzmaga.
Ja chyba odwołam dzisiejsze sprawy na mieście, wezmę benzo i idę spać.
Depresji się nie boje bo i tak ja mam, nie chce ryzykować że za 6h coś mi pierdolnie i się nienaprawi.
Ciekawe czy seks na takim inhibitorze jest równie zniewalający jak ten na fecie. Nie porównam bo ponad rok stima nie wziąłem, jedynie leki zamulacze ale nie sprawdze nawet sam bo niemożliwym jest go postawić do pionu.
Żyłka w oku aż pękła, zaczynam się bać o zdrowie przez lęki, kończę ten ciąg i idę spać .
Coś polecacie wziąć po za benzo i witaminami, co bym się obudził po tej zarwanej dobie i od 40 godziny bez snu na podbitej dopaminie.
Mowa jest niewyraźna. Szczęka lata jak łopata. kodeiny nie będę brał bo nie wiem czy mi nie zaszkodzi chyba że zadziałała korzystnie np na serducho to wezmę, jak nie to biorę benzo i idę spać.
Mega mocne skurwysynstwo, za każdym razem poziom dopaminy się zwiększa po dorzutce mam wrażenie, ciekawe jak by finalnie się to skończyło, czy niewydolnośc krążeniowa czy psychoza.
Wolę nie sprawdzać.
Ciężko teraz odróżnić co ma podloze lękowe bo przestałem myśleć logicznie ale coś mi mówi że przeniuchanie całej paczki dziesiątek MPH w ciągu doby jest bardziej niebezpieczne niż nocki na ketonach albo pseudoefedryna, a po nich bywa mocno toksycznie. Tylko chyba już zaomnialem jak to jest.
Kurwa pamiętajcie nie cpajcie tego jak was pokusi impreza, jest za silne, niby hamuje wychwyt zwrotny dopaminy która się nie agonizuje jak po stimach a pizda jest nieziemska. Chwilę mija, ciśnienie na dorzutke i wchodzi mocniej i tak można chyba bez końca.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
Oby tylko szkody się nie narobiły większe niż się bałem na stanach lękowych. Bo to jednak można dawka, ale myślę że ketony byłyby bardziej niebezpieczne dla zdrowia.
Widzę w tym potencjał większy niż myślałem na depresje ale jednak musiałbym brać tabletki o przedłużonym uwalnianiu. Nie wiem czy to zdrowe jest na dłuższą metę.
Ciąg przestał mi przeszkadzac po chwilowej panice od naspedowania się mega ale minął gdy po prostu polykalem te tabletki. Między czasie zająłem się czymś, połatałem trochę po mieście, czułem się bardziej lepsza wersja niż po tych ssrich jebanych.
Ale przesadziłem z dawką, wziąłem prawie dwa opakowania, kilka tabsow zostawię na jutro na wypadek mocnych myśli depresyjnych. Zawsze mogła stać się jakaś krzywda ze strony organizmu, przy lękach się myśli o tym nie racjonalnie. Ale tak naprawdę ma się to w dupie.
Najważniejsze że po takim mocnym grzmocie nie ma tej mefedronowej zwały przy której człowiek odwiedza piekło bo po tym ile dziś naodpierdalalem w tym nawet spontaniczny seks z jakas laska z Tindera, ale miałem gadane jak chuj. Musiałem poczuc ten orgazm życia. Nie wiem jak bym się z tym czuł. Napisano czeka mnie mocny powrót do siebie ale jeśli bozia wybaczy to było zajebiście
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Przed tym coś zjedz bo sie w tłuszczach lepiej rozpuszcza
Ja zanim zacząłem to używać z głową i chciałem się chwilę zabawić to wsypywałem do karteczki, kartkę zaginałem i jechałem butelką jak wałkiem. Jednak zamiast wciągania tego nosem możesz dorzucić 50mg sody i pod język i zadziała mocniej, ale uwaga, bo to nawet subiektywnie działało jak mnożnik x1.5 lub x2.
Jednak odradzam tego ćpać, już lepiej kupić coś innego a to zostawić do nauki/sportu czy czegoś normalnego.
Jaram blanty i klona z rana 2 mg :P
scalono - WRB
przypomina działanie amfetaminy to chociaż? rozmyślam wziąć dwie 30 tki . CR
Jak chcesz rekreacji to wciągnij 15mg nosem.
Biodostępność po to 30%, donosowo 100%(-straty wynikające z samego wciągania)
Jak połkniesz CR to połowa dawki wejdzie po około 30minutach, a reszta po około 3h.
Czyli połykając CR przyswoisz tak jakby 15% dawki najpierw i kolejne 15% po 3 godzinach
Możesz wypić przed troche wody z solą, wzmocni działanie, tylko nie za dużo tej soli wariacie
Mi już schodzi ten metylofenidat całkiem. Zjadłem dużo i mam nadzieję że szkód nie będzie ale zjazd zaczyna być przepotezny, nie pomaga nawet kodeina. Bardzo silna depresja i bezsens, takie uczucie w stylu " jest mi tak źle że chciałbym z kimś pogadać i mieć kogoś bliskiego memu sercu"
Ale paradoksalnie nie ma ochoty kontaktu z ludźmi.
Będzie pewnie jeszcze gorzej ale jakoś to przetrwam i do nowego roku wyczyszcze organizm z uzależnień.
Nad MPH się jeszcze zastanowię bo ma mega potencjał i idealnie by się nadal do nauki brany tylko w ten czas i tylko raz, ale po tym ciągu dam sobie czas o nim zapomnieć.
Nie wiem czy nie pogłębi depresji więc jeśli już to razem z paroksetyna.
Najbliższe dni czeka mnie sporo refleksji nad swoim życiem. Zjazd na pewno do tego zmusi.
Czas na przerwę od forum i używek.
A po nowym roku sam zadecyduje co dalej czy pełna abstynencja czy leki
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
