26 października 2021Fruktoza pisze: Po prawie 1,5 roku ciągu na fenibucie, pregabalinie, baklofenie oraz marihuanie (nie wszystko naraz, z reguły zawsze któraś z substancji była dominująca w danym okresie) Udało mi się odstawić na całkowite zero. Mija właśnie 10 dzień abstynencji. Dojście do siebie psychicznie jest straszne po GABA-wynalazkach, pierwszy tydzień czułem się absolutnie fatalnie, dopiero od niedawna wyczuwam poprawę. Fizycznie też czuje się średnio, tam coś lekko kłuje, tu coś drga, tam uciska, jakaś biegunka nagle, takie niby głupoty, ale jak się zbierze wszystko do kupy to sprawia dyskomfort. Lata lecą i człowiek przestaje się czuć "niezniszczalny" w swoim nałogu, zaczynają wychodzić różne rzeczy.
Najgorsze są głody, mózg szepta niczym podstępny diabeł kolejne pomysły żeby wrócić do ćpania, kolejne argumenty za. Próbuje jakoś od tych myśli uciekać czy to w książki, gry, filmy, seriale z różnym skutkiem. Przede mną długi weekend więc już milion myśli "a jakby tak?", ale póki co kurczowo trzymam się trzeźwości i mam zamiar nabijać kolejne trzeźwe dni.
Fajnie że już nie muszę się martwić o zapasy tabletek, że nie muszę wydawać na to kasy, że nie muszę się martwić kolejnym zjazdem czy odstawką które potrafią być naprawdę bolesne i meczące. Fajnie że w końcu normalnie zacząłem zasypiać i się normalnie wysypiać.
To komicznie mało, to 10 dni żeby sie tak rozpływać, ale rozumiem dumę osoby, ktora miała przerwę 4 lata temu na 2 tygodnie, ćpając codziennie od tamtej pory wyroby a,b,c,d.
Powodzenia!!!!
________________________________________
"Rutyna to rzecz zgubna "
U mnie bywały okresy kilkukrotnie gdzie byłem czysty przez + 6 miesięcy, raz nawet 2 lata i 4 miesiące. Zaliczyłem wtedy ośrodek + odcinka od starego towarzystwa. W trzeźwości pomagał mi zawsze sport + trzeźwe towarzystwo, do teraz uważam te okresy za najlepsze w swoim życiu.
Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
08 listopada 2021heroine94 pisze: Ja nie ćpam opio od 8 miesięcy i bardzo mi tego brakuje. Na rozum widzę plusy życia na czysto, emocjonalnie marzę żeby się upie*d0lic
O kurde, musisz coś zmienić przy takim podejściu to się źle skończy. Dziękuję Bogu że mi w ogóle nie podchodzi takie działanie. Wątpię żebym jeszcze oddychał. Skoro już tyle miesięcy na sucho jesteś to zainteresuj się rozwojem duchowym, to Cię wyleczy do końca. W ogóle to to jest cpunskie forum
08 listopada 2021heroine94 pisze: Ja nie ćpam opio od 8 miesięcy i bardzo mi tego brakuje. Na rozum widzę plusy życia na czysto, emocjonalnie marzę żeby się upie*d0lic
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?
Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?
