Pierwszego psychiatrę traktuję poważnie i prowadzę u niego terapię, ale wyjechałem do innego miasta i będę się z nim widział tylko co 3msc. Wypisał mi imovane na sen, ale nie wiem czy będzie chętny na wypisanie tego pierwszego po tak krótkim czasie od wizyty (miał pierwotnie starczył także na 3 msc, ale mija za chwile miesiąc a zostało mi raptem 5 tabletek z 20)
Znalazłem swoje zrealizowane recki w IKP czyli Internetowej Karcie Pacjenta.
Jeśli umówię się prywatnie do innego psychiatry na teleporadę (np. również ze znany lekarz / ewentualnie inna opcja) to mój terapeuta, który mieszka w innym mieście. Będzie miał wgląd do wypisywanych wcześniej recek? Czy może tylko do historii choroby (F40.1) bez recek? Czy jak to wygląda? Jak mam przygotować dokumentację choroby do takiego telemedycyny.
Leczę się tylko prywatnie, nie chodzi mi o widoczność na relacji prywatny psychiatra - NFZ, a właśnie czy prywaciarze widzą pomiędzy sobą wypisywane recki itd.
Jeszcze taka dygresja - lecz dosłownie w tym temacie - mam pewne przewlekle bóle po wypadku 15 lat temu i srooogą dokumentację odnośnie tego (naprawdę kilka teczek), ale jeszcze jestem młodym człowiekiem i na jakies baclofeny albo pregabi jeszcze bym poczekał, bo nie stwarzają takich bólów jakie mogą zacząć stwarzać w przyszłości (wraz z postępującym wiekiem). (Ale np. tejże list choroby w IKP nie widzę, a naprawdę powinienem mieć na kilka lat dokumentacji xd - ofc jesli nie wazna jest ta przed 18'tym rokiem zycia to średnio, ale całe lata choroby będą rzutować na życie już do końca). A za dzieciaka byłem szprycowany wszystkim xd od Morfny, po różne uspokajacze etc.
Z góry dziękuję za wiadomość, bo będzie mi to bardzo pomocne.
Sorry z góry za jakieś niejasności w poście, jestem bardzo świeży jeśli chodzi o e-recepty i chciałbym to robić z głową.
Pozdr,
MangoJUICE
MJ
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Prosiłbym na priv jak ktoś zna temat
sprawy się pokomplikowały a wy i tak "dajcie dajcie dajcie"
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai
w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
gdzie moglbym uzyskac receptę na benzo, pregabe. Mam dokumentację medyczną, a nie chce mi się wertować tych wszystkich regulaminów. Dwa razy już utopiłem kasę, pomimo papierów od psychiatry xD
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.