26 grudnia 2020niewiemczyistnieje pisze: wydaje mi się, że mogłam być rzucić jedzenie mięsa, choćby dlatego, że tak mówi się o tych antybiotykach w kurczakach, ale nie mogłabym zrezygnować z jajek - uwiebiam robić różne omleciki/racuszki to z bananem, jabłkiem cynamon i na patalnie 5 minut i radość, a wieprzowiny nie jem od lat, a kurczaki, no nadal ciężko od nich uciec jeszcze z paniereczką...
Poza tym jest już taki temat.
PS aha, mnie mięso też brzydziło od zawsze, byłem przez to niejadkiem, mimo, że tak naprawdę uwielbiam żreć, i do tego mam geny, że nigdy nie będę gruby o ile nie wpierdolą mnie w kaftani i nie będą karmić mirtą z neuroleptami. Wszakże nabiał odrzuciłem ze względu na to, że jestem empatyczna wrażliwą pizdą, i nienawidzę siebie z tego powodu, ale wyszło mi to na zdrowie.
Pozdrawiam serdecznie.
07 września 2021g3no pisze: Nie mam nawrotów na dietę mięsną, choć nie raz patrzyłem na siebie krytycznym okiem i zastnawiałem się czy nie mam ochoty zjeść jakiejś paróweczki, jakiś czas temu bardzo lubiłem na śniadanie parówki. Jednak za każdym razem utwierdzam się w przekonaniu, że nie potrzebuę tego już.
A tyle ile można wyczarować z warzyw i teraz już powszechnie dostępnych produktów to się w głowie nie mieści w porównaniu do tego jak zaczynałem. Ile przepisów już mam wkutych na pamięć a teraz tylko eksperymentuje na podstawie tego co wiem tak aby mniej więcej stosunek białka do węglowodanów i tłuszczy był prawidłowy i żeby się nie nudziło, że w posiłku znowu to samo, ale robię to już na oko.
Sztuką jest nie wpaść w skrajność a cieszyć się po prostu tym, że dieta jest bogatsza w warzywa no i białka tam nie brakuje za czym tak mięsożercy stoją murem a można je sobie umiejętnie balansować z różnych produktów. Są najprostsze dostępne składniki, których wcale nie trzeba szukać z wywalonym na pół opakowania napisem VEGE BIO i hugo wie co jeszcze bo teraz firmy po prostu żerują na modzie, której kiedyś nie było. Jest kilka produktów, które są niezbędne przy gotowaniu vege/vegan potraw, które można kupić tanio i starczają na długo. Jedyne co może być trudne dla laika to wprawienie się w te nowe przepisy. Później już z górki, a plusów z takiego odżywiania jest dużo.
Ja odkąd zaprzestałem jeść mięso nie choruje od 6 lat i mam tu na myśli nawet najmniejsze przeziębienie a wcześniej co roku, we wrześniu tydzień wyjęty z życia bo choróbsko. Cera mi się znacznie poprawiła a miałem problem z niewielkim trądzikiem przedtem, teraz mam taki babyface. Czasem bym se oszamał jakąś podłą paruwe albo kfc i zdarzały się wpadki ale nie lamentuje z tego powodu bo to normalne jak 3/4 życia jadło się mięso i nie kryje się z tym. Po części staram się nie chwalić na prawo i lewo, że o no ja to nie jem mięsa bo ludzie odbierają tę grupę osób jako naprawdę toksyczną "sekte" i fajnie gdyby jednak jeszcze w przyszłości kolejne pokolenia mogły wpłynąć na zmianę postrzegania tej grupy ludzi i stali się otwarci na nowe jedzenie, które wcale nie jest sałatą z ogórkiem i woda na popite. Często gęsto niektóre substytuty mięsa kupne albo homemade (można przygotować samemu w domu z MĄKI!!! brzmi słabo ale seitan to jedna z lepszych a'la szynek, burgerów albo sznycli, możesz zrobić z tego co tak naprawdę chcesz) smakują niemalże identycznie.
Spróbowałem ogrom produktów, również tych, które do najtańszych nie należą i mam rozeznanie mniej więcej co warto kupić a czego nie i chętnie podpowiem komuś, kto zastanawia się jak zacząć :) Ja zaczynałem z minimalna wiedzą i przyznam szczerze, że moje pierwsze kulinaria najlepsze nie były, a z upływem 6 lat nabyłem trochę tej wiedzy.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.