Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Chciałam wam powiedzieć, że jest o wiele lepiej. Bardzo zmniejszyłam dawkę. Z moja psychiką w porządku, jasne miałam dnie, że nie chciało mi się żyć, ale wiedziałam, że mi przejdzie. Po zatym kiedyś takie depresyjne stany to była dla mnie codzienność, więc spoko.
Ale rozumiem, że jak ktoś jest słaby psychicznie i się nie potrafi uspokoić to będzie wariować.
No więc bardzo zeszłam z dawki. Nie było szansy, żeby odstawić nagle. Mimio, że schodziłam z dawki powoli i jeszcze brałam doraźnie takie różne leki pochodne, to mi to zajęło dwa miesiące. Bo ja brałam okropne ilości. Rozrobilam sobie w buteletce moja wtedy dzienną dawkę to mi teraz wystarczyło na kilkanaście dni(oczywiście ja tu nie mówię o ekscesach, tyko, żeby funkcjonować). Ale serce mi strasznie nie miarownie biło przez ten czas. No ogólnie to wszystko mnie boli. Nie chodzę do pracy teraz to mogę pozwolić sobie nic nie robić, bo inaczej nie dałabym rady, ze snem jest inaczej teraz. Ogólnie przez to, że nie przestałam całkiem, no i mogę zawsze się wspomóc nasenną, co nie lubię robić ewentualnie tylko wtedy gdyby mi się psycha sypała. No to teraz więcej śpię. Nawet czasami mnie wyłączy na kilkanaście godzin. Bo kiedyś jak chodziłam do pracy i byłam w ciągu to spałam mało, prawie wcale, tylko raz w tygodniu mnie wyłączało na długo. Marzy mi się haj. Zawsze sobie mówię, że ten największy haj już na razie za mną. Bo ja brałam bardzo duże ilości, więc teraz jak tak bardzo zeszłam z dawki to wiem, że mam szanse, tylko tyle, że ja mam zawsze w głowie teraz to, że mogę przedawkować. Zawsze od śmierci ratowało mnie to, że brałam 'speedball', tylko, że przez to mogłam wziąść jeszcze więcej.
Serce mnie teraz częściej boli i ogólnie organy w brzuchu, kości też. Głowa to jak wtedy mnie bolała dość często to teraz tak samo. Często też jest mi zimniej, albo naprawdę bardzo jestem zimna. Ale to dobrze, bo to znaczy, że jakoś zdrowiej teraz biorę, chociaż sama nie wiem, bo mi jedno wchodziło zawsze na zimno, to łączyłam, bo lubię jak mi ciepło. Ale jestem bardzo dumna z tego, że tak zeszłam z dawki, że jestem wstanie się oprzeć, jasne, że mam taką motywację, żeby lepiej potem wchodziło. Ale przynajmniej nie jestem już tak zmęczona jak kiedyś. Można naprawdę można zejść z dawki. Postaram się teraz jak najdłużej brać jak najmniej, a ewentualnie kolos dawkę brać raz w tygodniu, chociaż lepiej nie, bo wtedy tolerancji znów szybko wraca i zaraz jest to samo. Ale dałam radę hura! Ale nigdy nie przestanę.
Ja mam jakąś inną psychikę.
Bo piszesz gorszy dzień/tydzień, ale te substancje nie uważam jako 'odskoczni', 'ucieczki' od złego dnia. Nigdy tak nie było, może powodem jest to w jaki sposób się w to wszystko wpakowałam, ale nie będę o tym mówić.
Ale to prawda, że na duże dawki bardzo łatwo i szybko wejść z powrotem.
Ale ogólnie wytrzymałam niedawno 36h więc jest już coraz lepiej.
Myślę, że jestem coraz bliżej detoxu. Ale wiem, że całkowita abstynecja będzie całkowitą abstrakcyją, ale chcę wytrzymać chociaż dwa tygodnie. Ogólnie chodzi o to jak moje ciało reaguje, bo strasznie się uzależniło od tego, to jest nie do wyobrażenia.
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
