Założyłam konto, bo jest pewna sprawa, która nie daje mi spokoju. Niedawno poznałam gościa i spotykamy się. Ostatnio wpadłam do niego. Nie pijemy alko, więc piliśmy sobie wodę ze szklanek, paliliśmy jointy i w sumie kwestią czasu było kiedy zaczniemy uprawiać sex. Trochę się do tego nie skłaniało. Wszyłam do toalety i jak wróciłam to dopiłam moją wodę, choć zauważyłam pare jasnych drobinek na dnie jak ziarenka piasku. Pijąc specjalnie ugryzłam jakiś, zgrzytnął i skruszył mi się w zębach. Pomyślałam czy to nie jakieś dragi. Minęło z 10 sekund i poczułam ciepło w całym ciele, wchodzącą fazę od narkotyków (mam w tym doświadczenie i wiem jak to działa). A po jakieś minucie myślałam, że zwariuje jak nie zacznę uprawiać sexu. Libido skoczyło mi bardzo do góry. Nie urwał mi się film, woda też smakowała jak woda, ale te drobinki nie dają mi spokoju, bo skąd one, skoro woda z butelki. I ta wchodząca faza i wielka ochota na sex. Zastanawiam się czy ten gościu mi czegoś nie dosypał, żebyśmy poszli do łóżka.
Ludzie pomóżcie, czy ten gościu mnie czymś odurzył?
Nie wiem czy mam się z nim dalej spotykać.
Kup tabletkę "po stosunku" o ile nie miałaś stałej antykoncepcji. Bo pewnie "misio" nie lubi w gumie.
PS. Przygotuj się na to, że pewnie za 40 facetów tutaj zechce kontakt do Ciebie ;) Nie pijesz, ćpasz, ruchasz się. Dla nich, kobieta marzenie:D
Wygląda na jakiś empatogen.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Z drugiej strony, skoro kwestią czasu było, że zaczniecie uprawiać seks :D... Przynajmniej uatrakcyjnił Ci w dużym stopniu tę czynność
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Napisałam, bo mam wątpliwości. Wiadomo, że gościa nie zapytam czy mi czegoś dosypał, bo się wyprze i zaprzeczy niezależnie od tego jak było. Ufam sobie i swoim zmysłom, ale nie wiem czy są takie substancje co nie dają smaku a tak działają. Nie wiem, może jest zdolny do bycia świnią. Tabletki po mi nie trzeba, bo na szczęście mam ograniczone zaufanie do ludzi, których mało znam i bez prezerwatywy nie zaczynam :) Ech. Gość wydaje się być ok, tylko jara dużo jointów i mam wrażenie, że jest uzależniony od orgazmów lub bycia podnieconym.
Dzięki za odpowiedź tak w ogóle.
Powód: scalam
28 czerwca 2021Stteetart pisze: Nie opisałaś jak długo działało ?
Wygląda na jakiś empatogen.
edit. Na poważnie na ile można to jakie dokładnie jest pytanie ? Mamy Ci odpowiedzieć czy masz z nim zostać i spróbować wywróżyć czym mogła być bezsmakowa prawie nie dająca efektów domniemana substancja która podniosła libido i dała uczucie ciepła w ciele ?
paliliśmy jointy i w sumie kwestią czasu było kiedy zaczniemy uprawiać sex. Trochę się do tego nie skłaniało.
Napisałam, bo mam wątpliwości. Wiadomo, że gościa nie zapytam czy mi czegoś dosypał, bo się wyprze i zaprzeczy niezależnie od tego jak było. Ufam sobie i swoim zmysłom, ale nie wiem czy są takie substancje co nie dają smaku a tak działają.
28 czerwca 2021DexPL pisze: Właśnie chyba zabrał całe atrakcje. Skoro film urwany. Stąd pewnie cały fuss;) Że atrakcji nie było, a seks tak!
gość dosypał coś do wody na sex, ale pamiętam wszystko
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
28 czerwca 2021LiquidStranger pisze:28 czerwca 2021DexPL pisze: Właśnie chyba zabrał całe atrakcje. Skoro film urwany. Stąd pewnie cały fuss;) Że atrakcji nie było, a seks tak!Przecież taka nazwa tematu :Dgość dosypał coś do wody na sex, ale pamiętam wszystko
Szybko pisze i może to nie jest jasne, ale:
- film się nie urwał, pamiętam wszystko
- była faza, ale taka bardzo subtelna, tylko uczucie wchodzenia jakieś substancji i ogromne libido, nie pamiętam ile trwała
- sex był w dwóch pokojach, trwał bardzo długo, gościu mówił, że odsypiał cały dzień
A tak wracając do tematu, to znacie jakąś substancję, która działa jak wyżej, czyli duże libido, ale brak zerwanego filmu i brak wyczuwalnego smaku substancji?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
