Poza tym juz widze lekarza, ktory wyciaga wszystkie recki z ostatniego roku, sumuje miligramy, przelicza benzo na jednostki i wylicza jaka dawke bierzesz. To tak to by przepisal od razu taka jaka trzeba zeby nie chodzic po wielu lekarzach a nie stwierdzac, ze w takim razie wiecej panu nie dam. Tym bardziej, ze jeden na 10 lekarzy w ogole cos do komputera zaglada zeby cos sprawdzic. Raczej bedzie normalnie, mowisz co chcesz, placisz i spierdalasz a NFZ sobie loguje. I co, beda kontrolowac milion benzowrakow? Przeciez nie moga pozbawic czlowieka leku, ktory uzaleznia fizycznie bo to grozi smiercia i tym bardziej im wiecej sie tego bierze.
17 czerwca 2021DexPL pisze: Także będą musiały być zgłaszane, wszak to także zdarzenie medyczne. NFZ chce wiedzieć, ile lekarze wypisują sobie lub rodzinie leków i jakie, oraz dlaczego tak dużo benzo:)
===scalono DexPL===
Prośba o scalenie, sam sobie odpowiem:
Kontrola ordynacji lekarskiej
Wszelkie wystawiane recepty na refundowane leki i wyroby medyczne - zgodnie z Ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych -- podlegają kontroli NFZ. Obejmuje ona badanie i ocenę prawidłowości działań osób wystawiających recepty, a w szczególności: zgodność danych umieszczonych na receptach z prowadzoną dokumentacją medyczną oraz prawidłowość i zasadność wystawienia recepty.
Wystawienie recepty musi być każdorazowo odnotowane w dokumentacji medycznej pacjenta bez względu na miejsce jej wystawienia.
Sposób prowadzenia dokumentacji medycznej określony jest stosownymi regulacjami prawnymi: zasady prowadzenia dokumentacji w ramach zakładów opieki zdrowotnej zawarte są w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 21 grudnia 2006 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej w zakładach opieki zdrowotnej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz. U. 06 r. Nr 247 poz. 1819). Natomiast sposób prowadzenia dokumentacji medycznej poza zakładami opieki zdrowotnej określa Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 30 lipca 2001 r. w sprawie rodzajów indywidualnej dokumentacji medycznej, sposobu jej prowadzenia oraz szczegółowych warunków jej udostępniania (Dz.U. 01. 83.903).
Finalnie dla szarego ćpuna mało się zmieni, szczególnie jak wizyty i leki ogarnia za hajs, powód jest jeden, hajs dla korpo musi się zgadzać
Natomiast obowiązkowo, do wglądu pacjenta w IKP musi być tabela, kto, kiedy i najlepiej w jakim celu dokonywał wglądu w nasze dane medyczne.
Inaczej będzie to wolna amerykanka i każdy z uprawnieniami lekarza będzie mógł przeglądać dane pacjentów innych lekarzy, znajomych i przypadkowych ludzi z całego kraju.
Osobiście mi kontrolowali kartotekę już kilkakrotnie. Póki co wezwania w trybie zażywania zbyt dużej ilości leków nie dostałem. Cóż może z powodów moich operacji i opinii psychiatrów do sądu ;)
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
