26 września 2019xantiago pisze: jakie używki pomagają wam, na borderline i lęki? ja osobiście zauwazyłem, ze w kwestii samego bordera, bardzo skutkuję MDMA, myślę, że świat powinien się bliżej przyjrzeć zastosowaniu MDMA w leczeniu osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Wiem, że amerykańcy coś tam działają w kierunku stresu pourazowego z emką, jeżeli chodzi o lęki, wiadomo... benzo... ale to pociąg w jedną sronę, zycie lękowca bez benzo czasami jest jak życie na pustyni bez kropli wody, i oczywiscie koda też niweluje napięcia dnia codziennego, a wy macie jakieś swoje "leczenie" poza medyczne i jakieś ciekawe spostrzeżenia ?
30 stycznia 2021Retrowirus pisze:Podpisuję się w stu procentach. Wg mnie to jest straszne, człowiek czuje sie rozdarty. Pół biedy, jak tylko na dwoje. Często właśnei ta wyliczanka ma więcej pozycji. Mi to np. udaremniło wybranie przyszłosci.10 stycznia 2021DuchPL pisze: Borderline w połączeniu z narcyzmem... jest NIEDOZJAGNOZOWANIA i NIEDOULECZENIA
taki typ/typiara... jest wręcz idealnym pokazem na to... że można dostosowacsię do KAŻDEJ sytuacji...
chcesz być kibolem bedziesz
chcesz byc księdzem będziesz
chcesz byc politykiem / gangsterem / dilerem będziesz ...i to idealnym
zaburzenie czy recepta by być NAJLEPSZYM w danej dziedzinie?
problemem sa związki, kiedy taki border-narcyz czerpie z ciebie jak czarna dziura z galaktyki,... WSZYSTKO... i nie daje NIC
ehhh trudne... ale... możemy pogadać
A co jeśli dwóch borderów trafi na siebie? Chłopak i dziewczyna? Double K.O. ?![]()
Chętnie bym popisał z jakąś dziewczyną, może jest jakieś wyjście dla takich ludzi?
w dużym skrócie - jedna duża rywalizacja / gra / magiczne dni ciszy i testowania się nawzajem, słowo kocham w takim związku jest takim pierdolonym sarkazmem że aż boli.
Taki narcyz może dziś zdradzić a jutro Cię kochać jak jedynego ogiera na świecie bez żadnego sumienia i morałów, totalny anty-człowiek bez uczuć i jakiegokolwiek wglądu we własne wnętrze, niektórzy mają jeszcze coś takiego jak "świadomość tego kim są" są to rzadkie przypadki i niektórzy są w stanie to kontrolować chociażby lekami czy...narkotykami ( alko, nikotyna czy nawet głupi sex ... ) wszystko zależy, tak czy siak wiążąc się z taka osobą, to jak powiązanie się z robotem/grą komputerową... która wysterowana na pewne zachowania zawsze będzie tym kim chce i zazwyczaj ZAWSZE osiąga swój cel czy to w życiu czy w związku
nie polecam, zwł kiedy czerwonych lampek jest aż nad to by wiedzieć i mieć świadomość z jaką PUSTKĄ mamy do czynienia.
07 sierpnia 2021hubii pisze: Eee tam ci co walą to wydaje mi się, że nie macie bordera tylko jak bierzecie jest zajebiście a jak nie bierzecie to macie zjazd i tak w kółko. To nie border, tak mi się wydaje czy nie?![]()
Borderzy to robią może bardziej skrajnie i ektremalnie
Fajny avatar btw.
nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda i kogoś to interesuje, ale u mnie zdiagnozowano BPD jak miałam osiemnaście lat, teraz mam trzydzieści dwa. Za sobą dwie próby samobójcze, samookaleczenia, szpitale, dużo leków.
I co mi naprawdę pomogło - terapia DBT [dialektyczno-behawioralna]. Grupowa i indywidualna, około roku, mega stawia na nogi. Do tego Pregabalina, jak miałam gorszy czas.
Skończyłam terapię dwa lata temu, psychoterapeutka powiedziała, że "jestem zdrowa". Oczywiście nigdy bym tego o sobie nie powiedziała ;) zawsze, mam wrażenie, zostaje taki "rys" borderline.
Moja psychiatra mówi, że lubi borderów, bo to takie kolorowe ptaki... Tak się czuję.
Ale od tego czasu nie miałam żadnych kryzysów, żyję w stabilnym związku, pracy. Lepiej, duuużo lepiej, radzę sobie z emocjami.
Jakbym ktoś chciał pogadać albo zapytać to walcie śmiało.
Nie musicie się męczyć. Ja się męczyłam dziesięć lat, da się z tego wyjść.
we're on the same side now
A jakie ona ma argumenty? Dlaczego nie chce iść? Mogłabym z nią pogadać, ale pewnie nie będzie chciała.
we're on the same side now
Pomocne w moim przypadku okazało się też posiadanie rutyny, regularny sen, odkrycie swojej pasji, lekka aktywność fizyczna. Warto mieć coś stałego chorując na zaburzenie oparte na ogólnej niestabilności. Ograniczenie używek też zdecydowanie zmniejsza huśtawki no i branie leków zgodnie z zaleceniami szczególnie benzodiazepin czy innych leków uspokajających. W ogóle warto pracować nad radzeniem sobie ze stresem, gdyż o wiele ciężej jest panować nad zaburzeniem w stresujących sytuacjach.
Jakby nie patrzeć borderline to złożone zaburzenie, w którym występuje jeden wielki worek objawów, dlatego o tym co może być tu pomocne można by było napisać kilka obszernych postów. To co uważam warto by zrobił każdy z BPD to poszerzył swoją świadomość na temat zaburzenia z dobrych źródeł (czyli książki pisane przez specjalistów>blogi pisane przez jakichś samozwańczych "znawców" psychologii). Wiele książek związanych z BPD czy też samopomocowych z zadaniami wydaje np. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagielońskiego czy też Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Dobrym pomysłem może być też dodanie się na grupę wsparcia np. na fb aby zobaczyć jak inni sobie radzą z konkretnymi problemami. W borderline przyczyną wielu irracjonalnych zachowań są zniekształcenia poznawcze jak np. myślenie czarno-białe. Pracować nad nimi można np. z książką "Umysł onad nastrojem" która oparta jest na terapii CBT.
Jeśli ktoś chciałby jakąś książke do polecenia albo miałby pytanie do tego co napisałam, to śmiało, chętnie odpowiem ;)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
