jesli chodzi o tlumaczenie, to ja sie na to pisze.
pokazcie tylko ta ksiazke, pls
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Obszary nieświadomości to opis działania LSD, kilka przypadków (osób) i ich terapii, nawet okraszone obrazkami rysowanymi na kwasie. Leczeni ludzie to przypadki praktycznie beznadziejne (posłuchajcie "Lucyfugus" Pudelsów), jak typ, który szukał czarno ubranych facetów, którzy torturowaliby go w ciemnej piwnicy, bo miał uraz z czasów wojny, gdzie jako chłopca zmolestowali go esesmani czy gość, który cały świat wyobrażał sobie na układzie współrzędnych i wpadał w panikę, jak mu się życie przesuwało na lewo po osi X :).
Dalej dosyć mocno skręca w urazy okołoporodowe, Grof ma teorię, że wiele problemów psychiatrycznych to zamaskowana trauma porodu, twierdzi że po kwasie można ją przeżyć ponownie, co pozwala zneutralizować traumatyczne doświadczenie (w uproszczeniu).
Przekonująca teoria COEXów (zbiorów doświadczeń) to też w tej książce.
---
"Poza mózg" to już wyższa szkoła jazdy, czytałem na raty. Najbardziej zapadła mi w pamięć wiara Grofa w to, że mamy dostęp do pamięci poprzednich pokoleń i koncepcja pamięci holograficznej. Wiele nie pamiętam.
---
Jedną i drugą warto przeczytać, ale nie są konieczne przed pierwszym tripem. Do tego, moim zdaniem, wystarczy znajomość siebie, brak silnych konfliktów wewnętrznych, spokojny s&s, próby z trawą albo z grzybami wcześniej, może trip sitter (zaufany, nie dureń, który będzie obserwował i pytał co chwilę jak jest).
* Nie odbywa sie tutaj zaden handel
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Jezeli jestes osoba ktora mi wyslala ta wiadomosc, to prosze sprawdz swoja skrzynke, moja propozycja jest nadal aktualna.
Główne przesłanie - LSD jest niespecyficznym katalizatorem niemal wszelkich procesów umysłowych, intelektualnych i emocjonalnych - wysuwa na wierzch elementy pochodzące z różnych poziomów świadomości, w tym z głębokiej podświadomości. Czyli tak naprawdę jest to wprost idealne narzędzie do terapii psychologicznej, narzędzie, którego psychologia tak naprawdę zawsze szukała. Grof porównuje je do teleskopu w astronomii czy mikroskopu w medycynie. LSD może naświetlić i wysunąć na wierzch wszelkie nieuświadomione problemy i konflikty, przez co łatwiej je rozwiązać.
No i niestety - takie potężne narzędzie się marnuje, nie jest obecnie w terapii wykorzystywane.
Aha, niedawno czytałem też 'LSD, moje trudne dziecko' i trzeba przyznać, że to lektura dużo bardziej przystępna. W świetny sposób opowiada historię LSD i jego odkrywcy, no i także innych narkotyków psychodelicznych. Niesamowite jest to, jak podobne chemiczne są do siebie LSD, psylocybina, alkoloidy odkryte w powoju i neutransmiter występujący w naszych ciałach - serotonina.
Ale najbardziej podobały mi się rozważania Hofmanna zawarte na końcu. Widać, jak ten stary druch ma 'kwasowe myślenie' :] Porównuje ludzką świadomość do odbiornika, który może być nastawiony na różną długość fal. Na co dzień odbieramy jedną długość fal, ale środki psychoaktywne mogą nas przestroić na inną długość.
A to mój ulubiony cytat. Któż z nas nie miał takich rozważań po psychodelikach? :D
Na polach, w lasach i w świecie zwierząt mających tam schronienie, a tak naprawdę w każdym ogrodzie, można spostrzec rzeczywistość jako coś nieskończenie bardziej prawdziwego, starszego, głębszego i bardziej godnego podziwu niż wszystko, co stworzył człowiek, jako coś, co przetrwa, gdy martwy, mechaniczny i betonowy świat znów zniknie, pokryty rdzą i zamieniony w ruinę. W byciu roślin, ich kiełkowaniu, wzroście, kwitnieniu, owocowaniu, śmierci oraz ponownym kiełkowaniu, w ich relacji ze słońcem, z promieniami, które rośliny potrafią zmienić w chemiczne związaną energię, obecną w substancjach organicznych, z których zbudowane jest całe życie na naszej planecie – objawia się ten sam cud niewyczerpywalnej wiecznej energii, która sprawia, że rodzimy się i zapadamy w jej macierz. Znajdujemy w tej energii schronienie oraz jedność ze wszystkimi żyjącymi istotami.
Bezimienna, bezkształtna energia, która przenika wszystkie żywe istoty.
Czyste wezwanie dla naszej wewnętrznej natury,
aby zbudziła się z naszego codziennego życia, naszego strachu.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
