Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
57g świeżych to bardzo duża dawka, szczególnie na pierwszy raz
Kolejna sprawa, że w ostatnim czasie miałem też do czynienia ze sporą dawką LSD (ok. 250-300) i chciałem poczuć różnicę pomiędzy tamtym tripem. Słyszałem, że ta różnica jest najbardziej wyraźna właśnie przy sporych dawkach.
Po wszystkim uważam, że różnica jest ogromna, a cała misja powiodła się z sukcesem. Zajrzałem na tyle głęboko (w obu przypadkach doszedłem zupełnie gdzie indziej), że nie wiedziałem nawet wcześniej, że te miejsca istnieją ;) Było warto! Tak jak kiedyś wolałem kwasa od grzybów, tak teraz wolę grzybki :)
Z racji, że przed tą akcją często podróżowałem i bardzo sobie to ceniłem, teraz nie daję rady z 1,5g suszu. Przypomina to bardziej kilkugodzinną walkę z lękiem i paniką. Co dziwne bardzo spadła mi tolerancja, chociaż może jestem bardziej wyczulony, ale ewidentnie czuję działanie już 2 małych sztuk. Kiedyś dobrą dawką były ok. 3g i mimo nienajlepszego stanu psychicznego (depresja) wszystko szło wspaniale. Myślicie, że jest jeszcze jakaś szansa na powrót na "stare tory" czy czeka mnie dużo "ćwiczeń" żeby ogarnąć lęk i panikę w trakcie podróży?
Wszystko zależy od tego czego dotyczył ten bad trip i skąd się wziął. Być może podłoże problemu leży gdzieś indziej niż to się z wierzchu wydaje.
Myślę, że jeśli przerobić to odpowiednio, to jesteś w stanie pozbyć się tych lęków jak i samej depresji.
Z tego co słyszałem, to aby pracować z takimi tematami należy stosować rygorystyczną dyscyplinę ceremonii. Polecam Ci kanał na YT:
https://www.youtube.com/c/AgataMowi/videos i film pod tytułem "Duże dawki grzybów..."
Ta typiara mówi wprost, że bez odpowiedniego przygotowania mogą się właśnie zdążyć takie złe sytuacje, które mogą nawet wywołać traumy. Zaznacza też, że jeśli coś jest nie tak, pojawiają się wątpliwości lub inne problemy, to lepiej nie brać.
Kolega szuka pomocy i każdy z nas pomaga mu tak jak potrafi. Tak jak już napisałem, sam zdecyduje, która droga jest mu najbliższa.
A czy do kogoś tutaj jeszcze grzyb nie mówił? Bo do mnie przemawiał i był srogi. :D
Co do tego "puszczania", o którym mówi ta kobita to jest mi to też dobrze znane, bo w trakcie depresji bez tego nie mogłem komfortowo tripować, wpadał badtrip, ale typowo emocjonalny.
Z depresją sobie poradziłem, skorzystałem z pomocy terapeuty a na skuteczność terapii też swój wkład miały grzybów.
Wydaje mi się, że zarzucenie 5g w moim przypadku pogłębiłoby drastycznie sprawę, tym bardziej jak pomyślę ile zajął mi powrót do normalnego stanu...
Myślałem żeby zacząć jakiś microdosing albo stopniowo i w miarę regularnie podnosić dawkę żeby to jakoś przepracować a może po prostu swoje już zjadłem :)
W wątku Kanał wiem co ćpiem zostawiłem jakiś czas temu taki wpis:
21 kwietnia 2021Klamm pisze: Zgadza się. I powtarzam: wolność słowa! I niech każdy wartościuje podług swoich umiejętności jakość informacji.
Ktoś zaraz wyskoczy z tekstem, że ludzie głupi i nie można do tego doprowadzić, bo sobie krzywdę zrobią i ogólnie doprowadzi to do niskiego poziomu wiedzy w populacji. Uprzedzam taki wyskok i odpowiadam na to: czym mniej debili, tym lepiej. Niech selekcja naturalna robi swoje.
Kanału tej pani nie znam, dowiedziałem się o niej od Ciebie, klikając w link, który podałeś. Kliknąłem pierwszy lepszy film z tego jej kanału i usłyszałem takie cuda, które wyżej przytoczyłem. Jeśli w innych jej filmach coś wartościowego się pojawia, to spoko. Mnie to co usłyszałem jednak skutecznie zniechęciło do klikania kolejnych jej materiałów.
A czy do kogoś tutaj jeszcze grzyb nie mówił?
Ogólnie jest tak, że w co wierzysz to tego doświadczysz. Nie możesz wytripować czegoś czego już nie wiesz.
Tak więc, nigdy nie wkręciłem sobie gadających Grybów, mimo że McKenna wjeżdżał na grubo. Tak jakoś, głupie mi się to wydawało. Nawet robiłem eksperymenty gdzie obrażałem w każdy możliwy sposób "świętego grzyba" no i nic to nigdy nie zmieniło.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
