Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Po buprenorfinie podanej za wcześnie (ja mogę po 24h, tam odczekałam od 48h do aż 96h i niestety 96h u jednej osoby nie wystarczyło) 3 osoby dobrze mi znane trafiły do szpitala karetką, bo tak je wyczyściło. Po co chcesz tak robić? Naprawdę mnie to interesuje. Bo gdybyś np. przedawkował i dostał 'zastrzyk życia' w karetce, to prawdopodobnie ocknąłbyś się z opio upierdolenia i zaczął rzygać i srać pod siebie. Dosłownie.
Sama mam tabsy 50mg i myślę, co z nimi zrobić (14 dzień czystości) i czy w ogóle, bo LDN - ULDN, o którym założyłam kiedyś temat, opiera się na ilościach mikrogramowych, nie miligramowych. Naltex dostałam od usera, którego bardzo szanowałam, a którego prawdopodobnie już nigdy nie zobaczę/przeczytam, bo nie żyje... Nawet nie wiedziałam, że dorzucił to z troski o mnie. Od lekarzy niestety w PL bardzo ciężko to wyrwać, jeśli nie masz legitki metadonowej albo nie leczysz się silnymi opio i nie masz argumentu, że chcesz obniżyć tolerancję - brać mniejsze dawki opio - albo mieć to "na wszelki wypadek".
W USA rozdają zestawy ratujące życie, u nas są na Rpw. Aż niedobrze mi, jak o tym pomyślę.
Swoją drogą, zakładałam temat o ULDN - ultra low dose naltrexone. Polecam przejrzeć tamten temat, jak ktoś ma doświadczenia to byłabym zobowiązana.
ULDN, a odstawianie opio -
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Ostatnio po ataku padaczki po tramadolu został mi podany dożylnie nalokson.
Za kartą: Naloxonum hydrochloricum WZF r.d.w. 400mcg/ml 2iv konkretnie.
Kiedy tylko gorący płyn rozlewał mi się po żyłach, dostałem.. ekstazy. Wg ratowników byłem świeżo po ataku. Zacząłem się wić i jęczeć z rozkoszy, w żyłach mi WRZA-ŁO i było to po prostu.. świetne. Mówię to bez cienia ironii czy szydery. Nie dane było mi się nacieszyć - zaraz krótko po tym, dostałem jednak też diazepam (a może to w jednej pompce, hm?) i usnąłem.
Zwracam się do Was mircy - WTF? Opisy sugerują raczej insta-skręta, poty, wręcz drgawki i zjebany humor. A Tu...? Błagam o wyjaśnienie
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
