wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Co do rozpuszczalności to zależy, jeszcze jakiś czas temu xany rozpuszczały się długo, nie wiem dokładnie kiedy coś zmieniło się ze strukturą tabletek i teraz to jest dosłownie natychmiast, w każdej dawce. Alpragen tak standardowo, a alprox chyba najdłużej, może też przez twardsze tabletki, ale nie sądzę, żeby to miało wpływ na jakąś długość działania, nie mówiąc już oczywiście o mocy. Xanax może ma tą małą przewagę, że mają tabsy 2mg, alpragen i alprox zdaje się, że nie, choć pewności nie mam, w każdym razie nie spotkałem się. Nie jestem tylko pewien różnic w braniu podjęzykowo i łykając czego nie robię, bo jakoś mam fetysz rozpuszczania pod językiem i czucia tej goryczy, jakbym bardziej "czuł lek" i placebo chyba trochę działa, heh. Nawet pozornie ohydny i pieczący dormicum co mnie po nim wykrzywiało na początku sprawia mi przyjemność, także coś chyba w stylu jak fetysz igły.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
alpragen pod język wychodzi trochę słodkawo-gorzki zaś alrpox jest gorzki.
klon jest jak miętówka z lidokainą
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
27 lutego 2021Jamedris pisze: Owszem, @hammerzeit, ale w sumie co to za problem włożyć do japy tabletkę 2x1mg? Chyba, że ktoś musi mieć xanax bary żeby szpanować... To bieda wyjściem jest kupienie bromazepamu i świrowanie, że to takie 'zielone xanaxy'.![]()
Potem diazepam zejde z benzo.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
IMO najlepiej brać długie benzo niż krótko działającą alpre
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
28 lutego 2021pomasujplecki pisze: myślałem pozbyć się parox bo mnie kastruje
To jak wejść do wody i mówić: ''wejdę do wody i muszę szybko wyjść z wody, bo jestem mokry''.
Zaraz Alpre będziesz odstawiać z bardziej opłakanymi skutkami.
Ciekawe czym ją CT będziesz kryć.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
