inaczej by wychodził jakiś syndrom sztokholmski - osoby nie chcą opio, a jednak do nich lgną
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Na początku dostawałem ''normalne'' dawki, aż doszedłem do układu, że DOC wypisuje mi od groma klonazepamu.
Czy uzależniliśmy się podczas zwykłego leczenia bez żadnego kombinowania z naszej strony.
Czy podczas leczenia nie będąc jeszcze uzależnionym mamy chęć przetestować jak to jest i bierzemy więcej, co w konsekwencji doprowadzając do uzależnienia.
Poza tym żaden (mam nadzieję) lekarz nie zrobił tego specjalnie A chciał nam pomóc.
No może jedynie wg mnie lekarze mają zbyt małą wiedzę na temat leków które przepisują i niemam tu na myśli tylko leków narkotycznych ale z każdej dziedziny. Mogli by mieć jakieś obowiązkowe doszkalanie co xx lat.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
