16 maja 2018haze_warrior pisze: Zmęczenie fizyczne
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
też nie lubie tego ujebania fizycznego, tego zmulenia
do tego sucho w japie i myśli zalewające głowę...caaały czas myśli
Chyba, że sobie jakieś fajne zajęcie znajdę : typu rower / ciekawe wycieczki i fotografia
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
do tego gastro, które rozpierdala żołądek, a i tak jest się głodnym,
i amotywacja.. chociaż różnie z tym bywa,
bo pod wpływem tego wkurwienia można wiele zdziałać
np.: spierdalać
eh.. podobno są gdzieś te legendarne kanna, które nie mają uboków
Kiedyś to uczucie w klatce piersiowej, jakby kuli energii, która pompuje we mnie strach, ciepło, duszności, jakieś takie magiczne skurwysyństwo nieprzyjemne, przez to pierwsze kilka lat palenia to było częstowanie się kilkoma buszkami od kogoś, czego żałowałem i kolejne kilka miesięcy unikałem. Odblokowałem się dopiero, jak po raz pierwszy się spizgałem z dobrym przyjacielem, od wtedy już było fajnie. A kilka lat później spróbowałem DXM i grzybów po raz pierwszy, to już cały dyskomfort zniknął na zawsze. Czasami tylko jak długo nie palę, to łatwo się przepalić, bo jestem szczęściarzem, który pali pół dorosłego życia i potrafi nadal się rozjebać dwoma lufkami... Więc jak (dość rzadko) mam mniej niż 3 dni przerwy od palenia i głupi zmontuję bongo z butelki i lufki, to potrafi sponiewierać... Ale wtedy piwko i czekolada i już jest komfort.
one by one we will take you
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).