Draglandia, zajmująca powierzchnię około 112 tys. m kw to ewenement organizacyjny w XXI wieku. Rozciąga się w pasie nadmorskim od Szczecina do Gdańska, a zamieszkuje ją około 300 mln obywateli. Otoczona od strony lądowej wysokim na 7 metrów betonowym murem i fosą wypełnioną spirytusem jest czarną owcą wśród pokojowo żyjącego Wszechświata.
Co wyróznia Draglandię ? Wystarczy napisać jedno – swobodny dostęp do każdego rodzaju narkotyków. Założona w 2012 roku przez grupę zbuntowanych zapaleńców jest ostatnim bastionem wolności na opanowanej przez sztywne korporacje Ziemii.
Wydrukowana w pierwotnych żółto-zielonych kolorach kult-strona hypereal.info jest tym dla mieszkańców tego państwa czym były Biblia i Koran dla ludzkości przez 2000 lat. Zostać obywatelem nie jest trudno – wystarczy przejść pięciokrotne wstrzyknięcie heroiny w zamkniętym pomieszczeniu przez okres pięciu samotnych dni.
Nad wszystkim pieczę sprawuje guru ćpunów Night Garden, pierwszy i jak na razie jedyny administrator tej przerażającej organizacji. Państwo jest samowystarczalne – żyzne gleby Pomorza Zach. I Środkowego dawnej Polski szybko uzupełniają zapasy żywności. Nieporównywalna jest wydajność pracy – napędzeni amfetaminą, kokainą, efedryną i metkatynonem pracownicy biją na głowę normy wyznaczone przez resztę świata. Minister gospodarki Nuail, która z oddawania scatu w klaty biznesmenów z Mazur uczyniła potężną gałąź gospodarki jest niekwestionowanym „Balcerowiczem” tego państewka. Miliony hektarów pól marihuany, szałwi, koki i maku są oczkiem w głowie rządzących.
Fabryki metkatynonu, dextrometorfanu oraz kodeiny dają około 40 % PKB. Korporacje dopalacze.com oraz smartshop.com osiągają najwyższe notowania w historii Wall Street. Swoje dokładają również przedsiębiorstwa farmaceutyczne oraz kombinaty pogrzebowe.
Jednak Draglandia to nie tylko narkotykowy biznes. Prym wiedzie No1 szefujący ministerstwu poprawnego języka i mitomanii rozbudzającej wyobraźnię milionów narkomanów. Czempion, minister nienawiści i najeżdzania oraz Bytomianin, szef wywiadu to budzące grozę, ale szanowane postaci w Europie. Ministerstem przeżyć oraz zjazdów rządzi niepodzielnie Wisior – również czołowa propagatorka homoseksualizmu.
Tajemniczemu departamentowi psychodelików przewodzi Kurwik, a wydział syntez jest pod czujnym okiem Codeine okrytego sławą od momentu nasilonej propagandy metkatynonu.
Mieszkańcy Draglandii, z blantami w dłoniach, przechadzają się ulicami Hoffmana, Huxley`a oraz Lennona. Naczelnymi diwami państwa są Whitney Houston i Amy Winehouse a doradza im Pete Doherty. Trendy w modzie wyznacza kokainowa Kate Moss. Co dziwne, dla mieszkańców państwa najbardziej znienawidzoną postacią jest nieboszczyk M. Kotański którego nazwisko ma tam takie znaczenie jak kiedyś Hitlera czy Stalina.
Idąc na pomnik Pana Muchomora możemy nadepnąć na kolorowe fiołki po cracku oraz dostać po oczach świstkiem folii aluminiowej rzucacej przez przesiąknięty odpałem silny wiatr. W miastach króluje speedball i metamfetamina, na wsi przetwory roślinne. Oprócz nienawiści świata, największym problemem krainy pozostaje utylizacja strzykawek oraz przepełnione cmentarze.
Wśród zwykłych-niezwykłych rozrywek mieszkańców wyrózniają się coroczne kokainowe orgie na odbudowanym Baltic Arena. Dla przeciętnego katolika z Chile trudno to sobie wyobrazić ale 130 tys. nagich kobiet i mężczyzn na stadionie kochających się w rytm muzyki Piotra Rubika, odświeżanych przez kokainowy proszek zrzucany przez migi-29 to smutna ale najprawdziwsza rzeczywistość.
Czy więc jeszcze nie dziwą Was zawrotne ceny na tę kokainową seksolimpiadę osiągane w nielegalnych szemranych biurach podróży na świecie od Moskwy po Londyn?
Make us feel so hollow
We love in vain
Narcissistic and so shallow
The cops and queers
To swim you have to swallow
Hate today
No love for tomorrow
We're all stars now in the dope show..
We're all stars now in the dope show..
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
</3
Moja obecność to tylko migotanie.
EDIT: trochę to przypomina nowy wspaniały świat, nie sądzicie?
MajkiMajk pisze: Narkopolis?
Dla idiotów:
Rok 1984
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
