Do waporyzowania.
Moim zdaniem waporyzowanie takich ziół jak rumianek czy mięta nie ma żadnego sensu, skuteczniejsze jest wypicie naparu. Chyba, że ktoś to robi ze względu na walory smakowe. Lepiej już celować w kocimiętkę, walerianę, chmiel, damianę, melisę i te bardziej egzotyczne. Zależy, jaki efekt chcesz osiągnąć. Ogólnie nie ma co się spodziewać po tym spektakularnych efektów, ale zawsze warto sobie popróbować.
Tutaj jest fajny artykuł:
https://vapefully.com/pl/siedem-ciekawy ... poryzacji/
W ogóle na tej stronie i stronie Vapomaniaka, no i na kanale Mestosława na YT jest masa informacji i dobrych protipów.
I najważniejsze to ustawić odpowiednią temperaturę dla konkretnego surowca. https://vapefully.com/pl/najlepsze-temp ... acji-ziol/
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Podobne właściwości ma też eukaliptus i tymianek. Zioła bardzo pomocne w schorzeniach górnych dróg oddechowych.
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
