Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
14 stycznia 2021igla83 pisze: jedynym skutkiem będzie sraczka z odbicia, jakkolwiek by to komicznie nie brzmiało.
igla moge prosic cie o trip raport?
14 stycznia 2021Quazarro pisze: Zastanawia mnie jedno, mianowicie czy biorąc codziennie np przez miesiąc loperamid czy po tym można by było nabawić się skręta :D wiem, że nie pokonuje on bariery krew/mózg ale jednak krąży w organiźmie. Piszcie swoje pomysły jakby to mogło wyglądać
Przeczytajcie sobie raporty prób ostawienia Loperamidu ludzi w ameryce:
https://madmargaret.wordpress.com/2014/ ... addiction/
Niestety loperamid w pewnych większych ilościach ma możliwość przejść barierę krew-mózg i sam coś o tym wiem, bo jak próbowałem zejść z maku to właśnie zacząłem walić po 40 a czasem nawet 80 mg (czyli 2 duże opakowania) i to niestety nie miało nic wspólnego z zejściem z opiatów tylko zwyczajna zmiana substancji... nawet momentami euforycznie działał a waliłem go ponad rok... co do skręta po loperamidzie (jak to brzmi wgle) jest delikatniejszy pod względem objawów (słabszy rowerek ale nadal, bezsenność, trochę słabsza depresja) niż po maku czy nawet kodzie, ACZKOLWIEK ten skurwiel potrafi trzymać nawet ok. miesiąca
Aż dziwne, że na tym forum nie ma wątku na temat tej substancji, w końcu opioid...
19 maja 2021Quazarro pisze: To jak Ty srałeś człowieku?
Otóż właśnie dzięki temu wątkowi (detoxowi od maku) dowiedziałem się, o tym, że Loperamid to też opioid. Wrzuciłem sobie to do googla i najpierw na wiki przeczytałem, że nie przekracza bariery BB, a potem dotarłem do artykułu, który wymieniłem w poprzednim poście - z którego płynie przekaz, że generalnie da się tym nagrzać i nawet występuje po nim skręt. Chemicznie jest on pochodną metadonu!
U mnie to zwykle było połączone z ciągiem na kodzie - rano łykałem ok. 15-20 tabletek (czyli do 40mg loperamidu) i czułem się w porządku, a po południu jeszcze paczkę kody. Choć były też czasy (np. na wyjazdach samolotem, gdzie łatwiej mieć przy sobie loperamid niż kodeine), że wystarczyło 15 tabletek rano i cały dzień czułem się w porządku (nawet z drobną euforią po zażyciu). Niestety, podobnie do metadonu ma bardzo długi czas utrzymywania się w organizmie i tylko raz przechodziłem skręta po tym - rozkręcił się dopiero po 3-4 dniach, gdzie skręty po maku /kodzie łapią mnie już po 24 godzinach. Wiadomo, że był lżejszy od np. maku ale dalej był rowerek, bezsenność przez jakieś 3-4 tygodnie (to jest dramat) ale za to nie ma aż takiego koorewskiej depresji.
Tak, czy owak jeśli ktoś jest bardzo zdesperowany w odstawieniu maku, nie chce substytucji kodeiny, a nie ma dostępu do innych opioidów / benzo, lub nie chce pójść CT to generalnie to nie jest najgorsze wyjście - zacząć od np. 40-60mg loperamidu dziennie (odstawiając mak również redukując dawki) no i codziennie redukować po kilka tabletek.
Warto też dodać, że ja jestem bardzo 'wydajną' jednostką i nigdy nie leciałem na grubo - jeśli był grany mak to 400g rano i 400g wieczorem wystarczało całkowicie (nawet jak był słaby), a jak była koda to maks. 2 paczki dziennie, więc te 40mg lope też były dla mnie w porządku.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
