Zaczynając dyskusję wrócę do spraw, które mnie interesują, a nie chcę już z nimi wyskakiwać w tamtych tematach:
1. Czy jest jakiś waporyzator, stacjonarny lub nie, z komorą tak dużą, by móc w niej próbować odparować THC ze zmielonego, przepłukanego i zdekarboksylowanego suszu? Zwłaszcza jakby rozważyć jeszcze jego sprasowanie do zmniejszenia objętości, jeśli to ma jakikolwiek sens (w sensie, czy z takiego gęsto ubitego suszu coś odparuje)?
2. Co sądzicie o pomyśle ekstrakcji za pomocą prasy? Zastanawia mnie, czy w ten sposób by wyciągnął mniej czy tyle samo wosku co w wypadku ekstrakcji QWISO? To by była ciekawa opcja pod waporyzacje przy odpowiednim sprzęcie (wykorzystanie różnicy temperatur parowania kannabinoidów) ale i normalnego dabbingu dla samego CBD.
3. Ostatnia rzecz, którą chciałbym zbadać to rozpuszczalność CBD i THC. W temacie o CBD wrzuciłem badanie wskazujące, że THC znacznie wydajniej się rozpuszcza w łuszczach (co by tłumaczyło dlaczego makumba klepie), do tego odkryliśmy że działa na samym mleku i nie trzeba dodawać bądź ile tłuszczu. Do sprawdzenia jest jeszcze do jak krótkiego czasu można skrócić czas gotowania zdekarboksylowanego suszu, by wyciągnąć tyle ile się da THC (z mojego doświadczenia w niecałe 30 minut na minimalnym ogniu było OK, krócej jeszcze nie próbowałem).
4. Inna przesłanka - chociaż tutaj info niepewne, bo na 95% skopałem dekarboksylacje (na mokrym suszu, mimo długiego siedzenia w piekarniku nawet barwa się nie wiele zmieniła) - susz zjedzony doustnie mi nie zadziałał bez wygotowania w mleku, przyjmowałem z jogurtem. W takiej formie musiałbym spróbować jeszcze raz tylko dobrze - przeprowadzić normalną dekarboksylację i potem sprasować na jakieś "kapsułki" i zjeść z jakimś tłustym jogurtem.
Zapraszam do dzielenia się własnymi pomysłami czy tym, co fajnego zrobiliście, myślę że tematyka ciekawa.
1.2 Nie łatwiej próbować odparować samo THC z ekstraktu np BHO niż szukać vapka z ogromną komorą który będzie pewnie kosztował wchuj kasy?
2. Stężenie kanabinoidów w tym suszu jest tak małe że to bezsens, no i musiałbyś powybierać nasionka.
3. W wolnej chwili zerkne na te badania, to się wypowiem
4. Przy dobrze przygotownym suszu nie musisz osobno dojadać tłuszczu, w USA popularne są żelki z Cbd/THC w których tłuszczu niema.
Dawkowanie CBD
Próg
2 mg
Lekko
5 - 15 mg
Średnio
15 - 30 mg
Mocno
30 - 60 mg
Bardzo mocno
60 mg +
Dawkowanie THC
Próg
1 mg
Lekko
2,5 - 5 mg
Średnio
5–10 mg
Mocno
10–25 mg
Bardzo mocno
25 mg +
Mając podaną procentową zawartość kanabinoidów możecie sobie wyliczyć ile suszu użyć, p rzy dekarbocośtam zachodzą straty ok 50%
Całkowity czas działania CBD przyjętego oralnie to ok 5 godzin, żywność z pełnym spektrum kanabinoidów potrafi działać do 20 godzin.
WYSOKIE DAWKI W POŁĄCZENIU Z NIEKTÓRYMI LEKAMI MOGĄ WYWOŁYWAĆ ŚMIERTELNE INTERAKCJE!!!
Wybaczcie za błędy, pisałem na szybko z telefonu
1.2 - najłatwiej by było właśnie zrobić QWISO albo na etanolu, pytanie tylko czy tu byłby sens przejmować się jakimiś odpadami po rozpuszczalniku (które przy BHO też istnieją swoją drogą)? Przy doustnym stosowaniu raczej bym się tym nie przejmował, bo ludzie biorą RSO robione na izopropanolu w domowych warunkach i twierdzą, że im służy :D Przy inhalacji bałbym się nie tyle zatrucia (po solidnym odparowaniu) tylko o to, czy płuca i oskrzela nie obrywają od czegoś.
2. Może to głupie pytanie ale jak rozumiem przy takiej metodzie z prasą ten wosk jest wyciskany ze szczytów? Jak tak to na logikę mniej się wyciągnie niż przy innej metodzie ekstrakcji jak wspomniane wyżej, pytałem się o to bo to metoda na otrzymanie najczystszego wosku.
4. No nawet zrobić sobie samemu takie żelki (na necie sporo poradników) to świetna opcja jeśli chodzi o tanią suplementację CBD. Sam susz się ciężko je, bo jest go zbyt dużo, chyba że pod suplementację samego CBD to też jest to jakaś opcja, po dekarboksylacji oczywiście.
O czym nie pisałem na początku, to jeszcze a propos punktu 3 myślę o zielonym smoku na tym suszu, trzeba by oczywiście próbować z maksymalnym możliwym stężeniem by to miało sens, zalać spirytem zdekarboksylowany susz tak, żeby tylko go przykrywało i odsączyć.
Sprawdziłem i w SZKLANCE ZWYKŁEGO MLEKA idzie wygotować (w 40 minut, nie wiem czy jest sens schodzić niżej, przy zdekarboksylowanym wcześniej suszu prawdpodobnie można jeszcze dużo skrócić ten czas, w innym wypadku przypuszczam że będą straty bo sama dekarboksylacja nawet w temp. 100 stopni C wymaga więcej czasu) klepiący napój.
Dobra robota, @0Sh14sH !
Jak ktoś coś ciekawego znajdzie, jakiś fajny przepis, to warto tutaj podrzucić.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
