04 stycznia 2021jezus_chytrus pisze: Za niedługo przechodzę na waporyzację - klamka zapadła (ten x-mass coś tam 3.0").
Gdy zapale pierwszy raz w ciągu dnia dwa buchy z lufy jestem skuty wiadomo ale dochodzą do tego płytki oddech, mdłości , mrowienie i straszna senność. Ziolo mam dobre, nie wiem co to za odmiana ale tak z każdym zielem jest, po prostu chodzi mi o to ze jaram już trochę długo a i tak jeden spory buch z lufy pierwszy raz w ciągu dnia potrafi mnie zgasić. Mam 20 lat.
A ja dziś odebrałem waporyzator i z racji, że jutro wolne zrobiłem mały test. Naładowałem do komory mniej więcej 1/3 (lub mniej) tego, co ładowałem do bonga. Akurat miałem takiego oskubanego bobka Easy Sativy.
Nagrzałem do domyślnej temperatury 190 C i zacząłem inhalację. Od razu poczułem smak tak intensywny, że czuję go do teraz. Szukam jakiegoś trafnego porównania z paleniem i wymyśliłem. O ile jak wrócę z biegania i zjaram lolka (z ilości 5 - 6 x większej), popieści mnie przez 30 minut i wszystko schodzi, o tyle w tym przypadku normalnie zrobiło mi loda xD
Nie miałem pojęcia, że różnica jest tak kolosalna - tzn znałem opinie, ale miałem wątpliwości, czy nie będzie brakować dymu i uderzenia w płuca - nie brakuje. Moje drogi oddechowe są mi dziś niezmiernie wdzięczne.
Jeśli ktoś tak jak ja jeszcze się waha, to polecam się przestać i jak najszybciej zakupić. Paliłem jakieś 1.5 h temu, a nadal mocno trzyma.
Już nie mogę się doczekać innych odmian (szczególnie Crystal Candy) i innych temperatur. Dziś wapowałem w domyślnej 190 C, ale zakres jest 100-240 C z tego co czytałem.
Pluję sobie w brodę, że nie kupiłem dawno temu...
Potwierdzam - jest to przesiadka jak ze Skody do Ferrari i to pod każdym względem. Szybko, przyjemnie, trzyma bardzo długo i mocno, prawie zero smrodu (był tylko taki lekki "popcornowy", jak wysypywałem odpadki).
Jestem zachwycony zakupem.
Kupiłeś tego x-max starry?
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
No i pytanie - na co zwracać uwagę przy kupnie vapka. Jaki się nadaje do marychy? Każdy który ma regulację temperatur?
I w jakiej temperaturze najlepiej smażyć marychę?
Zerknę na ten 'x-max starry', jakieś inne propozycyje/modele?
Ta pierwsza sesja z Easy Sativą wystrzeliła mnie tak, że pół nocy nie mogłem zasnąć, mimo że na wieczór wapowałem jeszcze Passion'a.
P1 zadziałał totalnie inaczej, niż spalany w bongu. Bardziej euforycznie (co jeszcze bardziej utrudniło zaśnięcie) - jestem pewny, że to kwestia temperatury. Zastanawia mnie tylko, czy efekt stoned można uzyskać w niższych niż 190 C, czy wyższych.
Nie używałem wcześniej wapków, ale wydaje mi się, że ten x-mass jest doskonały na początek. Po pierwsze jest tani (można kupić poniżej 300 zł spokojnie), a po drugie oferuje sterowanie temperaturą w szerokim zakresie. Super prosty i intuicyjny w użyciu. Bardzo podoba mi się magnetyczna komora - wygodna i prosta konstrukcja. Bateria wystarcza podobno na 8 h.
Oczywiście start z droższym wapkiem będzie zapewne jeszcze lepszy.
Wapowanie zioła to zupełnie inne doświadczenie, niż spalanie i bynajmniej nie chodzi tylko o oszczędność materiału i brak dymu (i co się z tym wiążę kaszlu, dławienia się, drapania w gardle...). Działa z lekkim opóźnieniem (rzędu kilku minut), ale za to jest stabilnie i cholernie długo.
Zastanawia mnie, jak powinienem się zaciągać, żeby było najefektywniej. Czy powoli, czy gwałtownie. Czy małe porcje, czy napełniać płuca. Będę testował.
Dziś poczytam w jakich temperaturach jakie kanna są "uwalniane" i zaczynam testować inne temperatury.
Bongo wyrzucam, bo nie wyobrażam sobie powrotu do niego... Dla kupujących zioło zakup urządzenia zwróci się bardzo szybko, bo jak każdy pewnie wie, waporyzacja jest o wieeeeele bardziej efektywna od spalania i wystarczy bardzo niewiele materiału na konkretną sesję.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
