Luźne pytania i dyskusje odnośnie substancji oddziałujących na system GABA. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
  • 1664 / 301 / 0
@spider321
Niezupełnie. W japońskiej kulturze bardzo ważne jest nomikai (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Nomikai). Pracownicy danej firmy spotykają się po godzinach w przybytkach typu izakaya - coś w rodzaju pubu, gdzie można zjeść, napić się i nawet pośpiewać karaoke. Oczywiście, że się pije i to dużo, jak na Japończyków, w trakcie takich spotkań. Odmowa udziału w nim jest co najmniej widziana niekulturalnie, no chyba, że są ku temu ważne powody (np. choroba własna lub kogoś z rodziny).
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 1100 / 273 / 0
jak się komuś chce, to tu może coś o tym poczytać, no, ale eng.
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1180 / 399 / 0
@Teabadger & @3ldritch spoko
Uwaga! Użytkownik spiderek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 244 / 58 / 0
I tak i nie... genetycznie mamy spierniczone neuroprzekaźniki w głowie i przez to nie potrafimy sobie radzić w życiu z emocjami (problemami, wstydem, strachem itp. itd) i "odpływamy" czy to kawą, fajkami, mj, alko itp., itd. Wiadomo na co jest przyzwolenie społeczne i co jest najłatwiej dostępne. Wszystko co "bierzemy", żeby zmienić swój stan psychofizyczny to używka i zażywanie grozi uzależnieniem.
Z tym drugim... dehydrogenazą... ja po 3 tygodniowych ciągach bez jedzenia tylko wódka, piwo, fajki zdychałem tak, że 3 dni nie znałem swojego numeru telefonu, ba nie pamiętałem 4 cyfrowego pinu do niego, czołgałem się do łazienki i przez kilka dni byłem w stanie pić tylko zimne... w pierwszy dzień żygałem kilkadziesiąt razy... nie mówiąc o tym, że od 3-4 dnia "ciągu" robiłem to po kilka razy rano a mimo to wstawałem i szedłem chlać dalej. I tak po 2 - 3 razy dziennie "zgon".
„Bądź światłem sam dla siebie” Budda Gautama
  • 5 / / 0
Badania (polecam duckduckgo SCHOLAR) wykazują, że tendecje do uzależnień, czy to behawioralnych czy tych od substancji w dużej części są dziedziczne. Osoby, które miały np. rodzica z problemem alkoholowym mają większą tendencję do wpadnięcia w uzależnienie (nie ważne czy to alkoholizm, uzależnienia behawioralne czy hazard). nikotyna też się w to wlicza.
Uwaga! Użytkownik PinkHaze jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 414 / 109 / 0
Ok, ale jak w podanym przykladzie mozesz wnioskowac ze przewaza kwestia genow, skoro rodzic alkoholik (oczywiscie pozostalych uzaleznien tez to dotyczy, jako ze kazde skrajne wjebanie jest dysfunkcyjne) to zarazem czynnik srodowiskowy? Oraz w takim domu, masz jednak mniejsze szanse na wzorce/wypracowanie wlasciwych mechanizmow radzenia sobie z problemami i kontrolowania emocji.

Zmierzam do tego ze korelacja nie stanowi jeszcze zwiazku przyczynowo-skutkowego i jakkolwiek czynniki genetyczne beda warunkowac pewne predyspozycje, to jednak decydujacy wydaje sie byc wplyw srodowiska

W koncu byt okresla swiadomosc.

Przyklad z nikotyna do mnie niezbyt przemawia, bo az sie prosi o kontrargument ze domniemane dziedziczenie nikotynizmu, to w istocie efekt fizycznej (nie zawsze uswiadomionej) zaleznosci, spowodowanej wieloletnim biernym paleniem (przykladowo. w typowych okolicznosciach przyrody, ze tak to ujme). Ponadto nikotyna to najlatwiej dostepny. najszybszy i zarazem najtanszy wzgledem wydatku energetycznego (no, poza cukrem) regulator dopaminy, To juz raczej teza odwrotna - ze genetyka bardziej warunkuje brak pociagu do nikotyny - powiedzmy ze poprzez dziedziczenie jakis patologii w ukladzie nerwowym objawiajacych sie znacznie mniejszym dzialaniem tejze, mialaby wiecej sensu.

Jakas metodologia na podstawie ktorej szacowano wplyw ww czynnikow byla w badaniach podana, czy bardziej to zmierza w strone starego dowcipu o radzieckich uczonych wyrywajacych muszy odnoza az do zaniku sluchu? :)
  • 63 / 7 / 0
Ja jako syn alkoholika, uważam że alkohol jest gorszy od heroiny
Nie pije wcale, a inne narkotyki często biore
Jednak alkohol to jest cos czego nigdy nie zrozumiem.. gdyby ludzie zamiast alko np brali fenibut, to swiat bylby lepzzy
ODPOWIEDZ
Posty: 17 • Strona 2 z 2
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.