22 grudnia 2020latajacaowca pisze: Potrzebuje chyba jakiejś pomocy. Biorę baclo codziennie od 2 lat w dawce 50mg, raz na miesiac 75mg. Najlepsze jest to że tolerka mi na to nie rośnie. Ostatnio nawet łączyłem z pregabaliną, efekt wyśmienity.
ALE
chciałbym to w końcu odstawić, mam dostęp do wszelakich leków, jakieś pomysły, żeby lajtowo zejść z tego? Pracuję codziennie i nie chciałbym żeby dopadła mnie konkretna zwała. Benzo brane garsciami udało mi się odstawić cold turkey, to bylo hmm mocarne przeżycie, ale teraz przez baclo nie mogę miesiąc przeleżeć w łóżku :/
Naprawdę proszę o jakieś konkretne rady, bo czuje że grubo się wjebałem.
Jak w dzień mocno trzęsie mimo stosowania Pregabaliny ja dawałem dodatkowo Propranolol 2-3 razy dziennie po 40 mg.
Normalnie przy sprawnie funkcjonujacych nerkach jak pijemy dużo wody mocz jest niemal bezbarwny i klarowny (oczywiscie jak np. nie lykamy b-complex).
Każda substancja którą wprowadzasz do organizmu wali po jakiś organach. Po nerkach, mózgu, wątrobie, jelitach i.t.d. A alkohol to chyba rekordzista, bo wpływa na pogorszenie pracy praktycznie każdego organu, a jednak miliony polaków pije. Do wszystkiego trzeba podejść z głową, tzn. używać w odpowiednich dawkach i z określoną częstotliwością.
Baclofen to oczywiście lek oddzialywujacy na receptory GABA. Więc w teorii powinien powodować rozluźnienie, poprawę nastroju, ospałość itp. Tak?
To czy ktoś mi może wytłumaczyć, jak to jest możliwe, że ja po dawce 50mg-120mg (50mg to dla mnie takie minimum żeby poczuć działanie, 120mg nie przekraczam bo nie mam potrzeby) czuje się pobudzony? Wpadam w coś co przypomina hipomanie, normalnie naspeedowany jestem jak za gowniaza po kresce białka, tylko że tak jakby luźniej?? gadać mi się z ludźmi chce, za co się nie wezmę to sprawia mi przyjemność, uśmiechnięty jestem i ogólna poprawa nastroju +200 naprawdę. No i często problem z zaśnięciem mam jeśli wrzucę tą dawkę później niż 13/14 po południu.
Dodam tylko, że zarzucam to sobie rekreacyjne kilka razy w tygodniu, a czasem kilka razy na miesiąc. Oprócz tego to tylko jaram prawie codziennie, MDMA i 2cb kilka razy do roku. Alkoholu i innych zabawek nie ruszam bo nie lubię.
Przejrzałem duża ilość postów (wiadomo nie wszystkie) w tym temacie i nie mogę znaleźć konkretnej odpowiedzi.
Byłbym mega wdzięczny za jakieś konkretne info dlaczego mnie to speeduje zamiast "relaksować ". Nie żebym się skarżył, po prostu ciekawy jestem.
Pozdro
29 grudnia 2020sedambromek pisze: Same here. Krótka historia o baclofenie.
Odnośnie tego kaca, to trzeba rozróżnić - kac kacem, ale przedawkowanie to inna bajka. Po przebudzeniu jak po wyjściu z matrixa. Chwila na przypomnienie sobie siebie, problemy ze wstaniem. Nie fajnie.
Zastanawiam się czy istnieje możliwość na reakcję organizmu przy przesyceniu tym środkiem i objawy w postaci ran w losowych miejscach podobnych do poparzeń. Nie potrafię rozwikłać zagadki fazy od której staram się być trzeźwy. Jak ja się kurwa poparzyłem i to w trzech miejscach - na barku, brzuchu i udzie. Kurwa dobrze, że ptaka nie sięgnęło, bo patrząc na to jak się rany goją musiałbym zmienić nick na sedam-pół fiuta.
Miał ktoś taki objaw? Rany jak po poparzeniu. Może do grzejnika zasnąłem przytulony, nigdy się tego nie dowiem.
Po prostu widać co niszczy organizm szybciej a co nie. Nad efektem co mózgiem nie myślałem
.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Śląsk: Policjanci handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi używkami
Na Śląsku wybuchła afera – policjanci z wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej sami handlowali zarekwirowaną marihuaną i innymi substancjami. Proceder trwał kilka lat, a zarzuty usłyszało czterech podoficerów z Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim. „Kiedy na przykład namierzyli plantację konopi indyjskich, do protokołu wpisywali tylko wagę części zabezpieczonego na miejscu suszu marihuany. Resztę ukrywali i puszczali w dalszy obieg. I nie mówimy o niewielkich ilościach” – podkreśla osoba znająca kulisy sprawy.
Bimber to przeszłość. Teraz Podlasie gotuje "kryształ" wart 36 mln zł
Podlasie, które przez lata kojarzyło się z produkcją domowego alkoholu w garażu, dziś ma nowy "eksportowy" towar. Światek przestępczy odkrył chemiczną niszę i jak się okazuje, potrafi z niej zrobić interes wart fortunę. Policja natrafiła na laboratorium, w którym dosłownie "gotowano" kryształ. Substancje miały truć innych, choć ich producenci bardzo uważali, by sami nie zatruli się oparami, dlatego pracowali w maskach z filtrami. Już bez masek, ale w kajdankach, trzech mężczyzn trafiło w ręce funkcjonariuszy. Podczas akcji policja zabezpieczyła ogromne ilości narkotyków oraz nielegalną broń.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.