Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Silnie siedzi we mnie bolesna przeszłość i jak alko/benzo pięknie to maskują tak mj i dyso to wyolbrzymiają i tak jest pewnie u wszystkich innych osób
Żeby cieszyć się z fazy takich środków trzeba być spokojnym, szczęśliwym człowiekiem. Jak jesteś człowiekiem pełnym zmartwień , wyrzutów sumienia i innego gówna to nie dotykaj rzeczy które działają w ten sposób. Proste
Na dodatek potężna fobia społeczna. Stanów takich miałem 3, kopcenie, depresja, abstynencja, zdrowie i kopcenie. Było też coś w rodzaju manii.
Piszę to zmyślą o innych, który teraz szukają pomocy, i pragnę was uspokoić gdyż u mnie już po wszystkim. Pierwszy epizod trwał 4 miesiące, następny 6 a ostatni ponad 2 lata. Doktor powiedział, że marihuana baardzo długo utrzymuje się w komórkach tłuszczowych mózgu i potrzeba czasu na powrót do formy. Wiadomo każdy jest inny i może będziesz potrzebował leczenia, jednak zanim zaczniesz brać SSRI czy inne leki. Poczekaj obserwój czy z miesiąca na miesiąc jest lepiej czy może nie.
A teraz najważniejsze. Zastnów się co było powodem uzależnienia, bo sama substancja tego nie powoduje. U mnie naprzykład powodem było niewłaściwe towarzystwo, przez które bałem się innych, miałem zaniżoną samoocenę. Strach do ludzi powodował wewnętrzny ból, który podświadomie pragnąłem zagłuszyć mj. Tylko ona dawała mi szczęście i niwelowała lęki społeczne. Teraz gdy jest już po wszystkim, samoocena naprawiona, myślę że mógłbym zapalić z głową jednak po jakimś czasie nie mam na to ochoty. Gdy masz cel w życiu, lecisz do niego i używki wydają się zupełnie niepotrzebne. Pozdrawiam. Jeśli masz pytania śmiało pisz.
27 listopada 2020polishman pisze:
A teraz najważniejsze. Zastnów się co było powodem uzależnienia, bo sama substancja tego nie powoduje.
Dlatego palę sporadycznie, choć mam wielki sentyment, bo kiedyś paliło się dzień w dzień. Były też przerwy nawet po rok.
U mnie problemy zaczęły się jak spróbowałem syntetyków, czego bardzo żałuję, bo o ile bieda ketony od czasu do czasu są spoko, to kanabinoidy coś we mnie zjebały bezpowrotnie i normalny sqnik już nie kopie jak kiedyś.
15 lat palenia zioła i kiedyś sobie nie wyobrażałem życia, jak można nie palić ziółka, non stop uhahany. Teraz wolę się nie męczyć bo faza dla mnie jest nieprzewidywalna.
Na początku tych dziwnych faz pomagało mi czerwone wino, ale później było tak że się bardziej napiłem :P
Paliłem też 1:1 CBD i to chyba najmniej schizogenne w moim przypadku, no ale że do coffa mam daleko który sprzedaje takie ziółko po prostu odpuściłem.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
