W marketach pustki, a w klarnecie same nieaktualne oferty. Holenderskie strony tez wydaja sie mało pomocne.
04 kwietnia 2017Jamedris pisze: Jakieś chore pojeby to sniffowały, ja zawsze elegancko odmierzałam i dawałam do żelatynowych kapsułek, ewentualnie te rozgryzałam i popijałam sokiem - pamięta ktoś jeszcze smak tego cuda? Biały sort, ach. Nawet trochę jak MDxx w kwestii smaku.
edit: widzę, że wtedy też zacytowałam; no nic, zdarza się powtórzyć; błędów raczej nie naprawiam, raczej je ponawiam
Nigdy nie byłam stimiarą, ale fakt, zdarzyło się użyć pewnych substancji (nie tylko RC) z tej kategorii i rzeczywiście istnieją takie, które nos wykręcają nieporównywalnie. Drugi raz zaskoczyłam się przy i.v. mefedronu za czasów, gdy jeszcze był dostępny, a nie zaczęło się klefowanie i heksowanie. Takiego ciśnienia jak po mefce i.v. (mefka testowana test-kitem) nie zaznałam na żadnym stimie, no może metkat dobrze zrobiony troszkę się porównuje, ale mam większe doświadczenie z opio - nieporównywalnie - i jedynie fentanyl powodował u mnie coś takiego, że mogłam siedzieć cały dzień przed w połowie gotowym roztworem i tylko dodawać ostatni składnik, pstrykać, schodziło, znowu pstrykałam i tak prawie ad infinitum.
A z nie-rc i leków, to z-drugsy zadziwiająco tyrają nos, ale w inny sposób - powstrzymanie się przed kichaniem to wyższa półka jazdy nawet u zaawansowanych snifferów, swoją drogą to tabaka pomogła mi w "znieczuleniu" nosa na takie rzeczy, zwłaszcza tzw. medyk/apteczna, czyli maksymalnie mentolowa i chłodząca. Mam na myśli z-drugsy rozpuszczalne w wodzie, ergo w śluzówkach, czyli Ambien aka nasz zolpidem - Onirex/Stilnox/jeszcze jakieś.
Pozwolę sobie zacytować samą siebie odnośnie piątki:
ja, kiedyś, po lekkim przegięciu nosem i żołądkiem pisze:- Srogie przedawkowanie 5-MAPB - kule tęczowego światła unoszące się przy zapalonych latarniach które mijałam. Dalej dzieliły się na różnokolorowe "igiełki" i delikatnie wirowały w symetrycznym tańcu. Coś pieknego, ale nigdy wiecej nie zamierzam doprowadzać siebie do takiego stanu. ;)
Delegal zabolał; teraz w sumie jeden pies, czy MDMA, czy piątka. Trudniej dorwać pillsy zawierające w sobie choćby 80% zawartości MDMA i resztę jakichś amfetamin innych, ale kryształ jest nieco bezpieczniejszy przez ten ciężki do opisania, anyżkowato-lukrecjowy zapach z piekącą nutą.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Z 5mapb jest inaczej. Przyje oralnie w mixie z 4cmc, (proporcje podam pozniej, bo kucharzem moj gach z doktoratem z narkożycia). Ładowalo siesie w pelni godzine, wyczuwalny bodyload, czujesz ze costo sie dzieje, bo faza jak na citalopramie, pozniej tryb wykladowca filozof ale z pozytywnym, prospolecznym, mądrym tokiem myślenia, autorefleksje, powiedzialabym, ze ma dzialanie terapeutyczne, ale specjalista nie jestem, nie znam sie. Wjeżdża mieciutka fazka, ktora synerguje z poprzednimi etapami i otrzymujemy stan po MDMA przelamany kontrola nad.swoim.cialem, normalnym odczuwaniem temperatury i nawet cos mądrego da sie wykminic. Ide przetestować oduwanie bodźców zmysłowych takich jak dotyk, a później wrócę pochwaloc sie jak mi.było dobrze
No powiem Wam, że patrząc na historię i rok wydania tego środka - czuję się jak odkrywca złota. ;)
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Znalazłem u jednego z europejskich vendorów możliwość zamówienia do Polski 5mapb (6apb nie ma na stanie a tez bym sie skusił
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
