Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 56 z 79
  • 5981 / 1234 / 43
Rzadko wychodzę już z domu. Praktycznie wcale nie wychodzę.
Tylko do pracy, z pracy do domu, po drodze szybkie zakupy w markecie.
Czasem wyjdę do sklepu gdy nie kupiłem czegoś po pracy.
Mieszkam sam.
Tutaj mi dobrze, moje małe Idaho. Tego szukałem.
Mam styczność z ludźmi, nie mieszkam na Syberii. Są to jednak ludzie, których sporo znam. Ci z pracy też są spoko, dziwnym trafem zawsze jest zgrana ekipa.
Nie raz mnie zapraszają do siebie, gdzieś na melanż, imprezę.
Odmawiam. Nie lubię takich zabaw. Czasem zaproszę kogoś do siebie. Nie mam fb, ani innych portali społecznościowych. Sram na społeczeństwo.
Telefonu praktycznie nie używam, leży gdzieś za łóżkiem. Czasem dzwonię, najczęściej do rodziny, resztę mam w dupie.
Robię to co lubię, będąc samotnym mogę pozwolić sobie na więcej, nie mając ograniczeń, które stawiają przed nami inni ludzie. Żyję sobie jak chcę, jestem biernym obserwatorem ludzkich zachowań. Nie lubię tłoku. Mam własne tempo, nie idę tam, gdzie wszyscy biegną.
Zresztą, jestem tak pokręcony i dziwaczny, że kto mógłby mieszkać ze mną, żyć etc. Nikt mnie nie zrozumie. Wiem o tym. Mam wyjebane w to, a najbardziej bawią mnie te samotne durnie, które szukają kontaktów z ludźmi. Na siłę. Najsłabsze jednostki żyją w stadzie.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 167 / 72 / 0
16 listopada 2020london5 pisze:
Tutaj mi dobrze, moje małe Idaho. Tego szukałem.
%-D
3866_e2e0abe5337c9e0a1e5647791c05c1ad_290.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 3693 / 610 / 1
chyba łapię doła. nie uklada mi sie, ssri jakos mi to maskowały, ale skonczyly sie i naewt nie poszedłem ostatnio do pracy. chciałbym sie gdzies ukryć, nie pokazywac sie w swoim miescie. albo wyjechać odetchnąć pełną piersią , rozwinąć bez skrępowania żagle...
laska w pracy powiedziala, ze mam sobie znaleźć jakaś dziewczynę, że to motor napędzający dobre działania.
za duzo sobie naważyłem, zeby z tym do ludzi. nie mam kasy, praca taka ,ze ukrainskie zeszmacenie, moj potencjał skutecznie kurzy się i kruszeje. znikiam
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 683 / 174 / 0
Wiesz, że ta laska mogła mieć na myśli siebie? Takie koleżanki z pracy są bardzo fajne i przydatne.
Nie przejmuj się, będzie lepiej. Kup sobie jakieś CBD na wzmocnienie psychiczne.
  • 9683 / 1908 / 2
11 listopada 2020Sad_disco pisze:


Ale zauważyłam pewną prawidłowość:
Im bardziej boimy się samotności i staramy się od niej uciec, tym bardziej ona nas dojedzie.
Kiedys czytałem ,że inni ludzie podświadomie są w stanie wyczuć nasze napięcie czy działanie na siłe.
Jesli się z pewnymi rzeczami pogodzimy i działamy na luzie to działa to zupelnie inaczej.
16 listopada 2020london5 pisze:
Najsłabsze jednostki żyją w stadzie.
Uprościłes. Stado sobie poradzi z jednostką. Zawsze.

Generalnie fajnie sie to czyta.
Ci co sa sami bronią samotnośći Ci co mają kogos bronia związków ;)
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 167 / 72 / 0
17 listopada 2020Retrowirus pisze:
albo wyjechać odetchnąć pełną piersią , rozwinąć bez skrępowania żagle...
Jeśli uważasz, że to praca czy miejsce zamieszkania powodują Twoje złe samopoczucie, może warto rzeczywiście zastanowić się nad zmianą. Nikt nie każe Ci męczyć się w danym miejscu, no chyba, że masz tam coś lub kogoś, co Cię trzyma w tym miejscu. Zacznij choćby z ciekawości, przeglądać oferty pracy, może znajdziesz coś lepszego.
17 listopada 2020Retrowirus pisze:
laska w pracy powiedziala, ze mam sobie znaleźć jakaś dziewczynę, że to motor napędzający dobre działania.
Co za bzdura! Za takie cudowne rady to tylko wpie*dol dać. Motor napędzający tak samo dobre, jak i złe działania. Samo założenie, że ktoś inny spowoduje, że będziesz szczęśliwy jest o kant dupy potłuc i chyba każdy powinien o tym wiedzieć. A już mówienie komuś, kto ma gorszy czas, że ma sobie kogoś szukać to według mnie jakaś totalna bzdura.
17 listopada 2020Retrowirus pisze:
praca taka ,ze ukrainskie zeszmacenie
Oprócz tego, co napisałam już wyżej na ten temat, pocieszę Cię jeszcze, że i tak dobrze, że masz pracę w obecnej sytuacji. Wiele osób zostało całkowicie na lodzie (np. będąc zatrudnionym na zlecenie w gastro, pozdrawiam).

A jeśli tak naprawdę żadna z tych kwestii nie jest obiektywnie najważniejszą przyczyną, tylko narzekasz na wszystko, jak leci, to pewnie jakieś depresyjne bagno zbliża się wielkimi krokami i wtedy to już
17 listopada 2020Retrowirus pisze:
ssri jakos mi to maskowały, ale skonczyly sie
No, skończyły się i co dalej? Nie kontynuujesz leczenia skoro dobrze działało?
17 listopada 2020Stteetart pisze:
Generalnie fajnie sie to czyta.
Ci co sa sami bronią samotnośći Ci co mają kogos bronia związków ;)
Teraz to Ty uprościłeś, i to baaardzo. Chyba wątek nie dotyczy tylko kwestii związków. Można trwać w związku i być bardzo samotnym. Można nie być w związku i nie czuć się samotnym. Można nawet utrzymywać kontakty z wieloma osobami i nadal czuć przejmującą samotność. Samotność to raczej kwestia psychiczna, a nie obiektywny stan rzeczy.
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 1223 / 487 / 0
@PogromcaDzików miło się czyta posty mądrej kobiety, pisz częściej,przepraszam moderacje za of-top.
  • 167 / 72 / 0
@igla83 Dziękuję, chociaż jak sama czytam swoje posty po ich napisaniu, to mam wrażenie, że są jakieś takie oschłe i brzmią autorytatywnie. A wcale nie chcę, żeby tak to wyglądało, dlatego często rezygnuję z napisania. Mam po prostu taki dziwny styl pisania.

KONIEC OFF-TOPU

A żeby post nie był całkowicie nie na temat, to zarzucę tu cytatem:
Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał.
~ Edward Stachura ~

I jeszcze jednym bo fajny i jest w nim trochę prawdy:
Pesymiści z natury rzeczy wolą samotność, bo ogranicza kontakty ze światem, który w ich mniemaniu jest zły, a optymiści garną się do ludzi, by mieć kontaktów ze światem jak najwięcej. [...] Samotność łatwo nudzi przeciętnego człowieka, a pociąga ludzi o intensywnym życiu wewnętrznym. Toteż Schopenhauer mógł twierdzić, że człowiek lubi samotność w proporcji do swej własnej wartości.
~Władysław Tatarkiewicz, O szczęściu
"To nie była żadna dzikość serca, jadę stopem, bo nie mam na helikopter, bo nie wynaleziono, kurwa, teleportacji,
i to nie jest żaden weltschmerz, nie jestem młodą, piękną duszą - ja po prostu jestem pierdolnięty.
Chory Psychicznie."
  • 967 / 243 / 0
13 listopada 2020Narkone pisze:
Ja nie wiem co wy się tak usraliście żeby być zależnym od kogoś. Pełna wolnośc, nie znosi żadnej zależności.
Nie wiem co masz na myśli z tym usrywaniem się o zależność, o jaką relacje międzyludzką konkretnie.Ale potem opisałeś samowolę a nie wolność.
Bo jeśli tak zdefiniować wolność , to jesteś niewolnikiem.I ja nim jestem, i w zasadzie każdy na tym łez padole. Byliśmy, jesteśmy i będziemy zależny od wielu, wielu ludzi.
Czas samotności trzeba szanować i doceniać. Cierpisz bo kogoś potrzebujesz żeby czuć się dobrze? Pokochaj siebie, doceniaj przyjaciół i nigdy nie będziesz sam/a.
Chyba wiem. O miłość chodzi, znaczy się romantyczną z grecka eros.A jak już o miłości to jakim rodzajem owego uczucia pokochać siebie ?
Nie wiem czy zwróciłeś uwagę ale tutaj wiele osób pisze o tym że właśnie nie są w stanie nawiązać nawet przyjacielskich relacji więc rada "doceniaj przyjaciół"
to jak śpiewanie niewidomemu "Always look on the bright side of life" i jechanie po nim że nie chce gwizdać.
A jeśli chodzi o uczucia to przyjaźń też jest formą miłości z greka philos. Tak więc usrywać się w docenianiu przyjaciół czy pełna wolność?
Zwierzęta są tak szczęśliwe bo się tym nie przejmują.

Czym się nie przejmują ? Byciem / nie byciem zależnym od innego osobnika / osobników ?
Generalnie to samo zjawisko zwane życiem na naszym łez padole ( gdzie indziej w innych warunkach może być inaczej ) od samego początku "przejmuje się" strategią grupową jako efektywniejszą od strategi pojedynczej.
Od kolonii jednokomórkowych po homo sapiens cały czas na nowych polach , aż do rozumu.Aż do stada i rodziny.Od sardynek po delfiny , szympansy i goryle.I przejmują się tak skomplikowanie jak im konstrukcja mózgu pozwala.Te z samoświadomością to pewnie już nasze okolice jeśli chodzi emocje czy uczucia.

I pewnie te ostatnie są w stanie w jakiejś formie czy stopniu odczuwać szczęście porównywalnie do nas.
Osobiście wolę być sam i czerpię z tego bardzo wiele. Ludzie którzy próbują być na siłe lubiani, są żałośni.
U to jak są tylko dwie alternatywy "bycie sam" albo próbowanie bycia na "siłę lubianym" to nie zazdroszczę.
A pochwal się czego tak wiele czerpiesz z tej samotności?
Nie opiszę tego w tak dokładny sposób, ale jeżeli komukolwiek zależy na tym by w końcu zacząć żyć niech zakupi sobie książkę Marcina Fabjańskiego- Uwolnij się!
Nie jest to żaden stricte poradnik, ale czytając zobaczycie czym niepotrzebie się stresujecie. Powodzenia.
Nie mam baby , jest mi źle , to sobie powiem że się nie przejmuję , podpórki filozoficzne sobie wstawię przekrojowo czyli od każdego byle było "nie przejmuj się" .
To ja już wolę zostać żałosnym usrywaczem co na siłę się pcha w zależność od kogoś.Z fartem.
  • 2302 / 399 / 0
Poziomy dojrzałości to: zależność, niezależność, współzależność.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 56 z 79
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.