14 lipca 2020brookbeer pisze: Mam sporo rzeczy do zrobienia , wiele miejsc do zwiedzenia, wielu ludzi do poznania i trochę substancji do spróbowania.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Mam to samo, w momencie przesilenia pojawia mi się bliskie PRAWDZIWE otoczenie które sprawia że jestem twardy nie miętki i pocałowanie ściany z rozbiegu sprawia że wracam na normalny tok nastroju. Poza tym zauważyłem, i to mi pomaga czasem, że myśli suicydalne odgania np tabletka na obniżenie ciśnienia, lub dobrze dobrany napar z jakiegoś zioła, kiedy wydaje się że tarapaty labiryntu psychologii są czysto logiczne.
u mnie na ograniczenie takich myśli to pomaga tylko benzo.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Możecie się wyhuśtać tylko, że życie innych będzie nadal trwało, a Ty tego już nie cofniesz i nie naprawisz !!!
28 października 2020CassiusMarcellusClay pisze: Prawie każdy, prócz mnie w tym temacie, myśli o tym dość sporo i natrętnie.
Niska samoocena (a czytam, że kilka osób z tego wątku je ma) to trochę inna sprawa i i jest związana z silnymi nawykami, które mamy. Nie jestem pewien czy da się szybko to naprawić. Utrwalone nawyki (albo utrwalone cechy charakteru, jak mówią lekarze) można zmienić wypracowując sobie inne, korzystne dla nas nawyki, które zastąpią te niekorzystne. Ale to wymaga świadomości sytuacji, w której się znajdujemy, metod, które zastosujemy, determinacji i - to chyba najważniejsze - pomocy kochającej nas osoby (to najtrudniej zdobyć).
Samobójstwo popełnia się najczęściej dlatego, że ktoś nie jest w stanie żyć w sposób w jaki by chciał. Np. ktoś czuje ból (psychiczny lub fizyczny) i nie jest w stanie go wytrzymać. ALE gdyby ten ból minął, czyli na przykład nasze samopoczucie by się znacznie poprawiło, to już nie chcielibyśmy się rozstawać z życiem. Niestety, ludzie, którzy odbierają sobie życie nie są w stanie go zmienić w zadowalający sposób. Ale warto próbować, także metod niekonwencjonalnych, nawet takich, które są sprzeczne z naszym rozumem. Bo czy wyjście na durnia jest gorsze od śmierci?
Więc na koniec proszę: zanim się zabijecie, zróbcie coś kompletnie idiotycznego.
28 października 2020Satelitarny pisze: Samobójstwo popełnia się najczęściej dlatego, że ktoś nie jest w stanie żyć w sposób w jaki by chciał. Np. ktoś czuje ból (psychiczny lub fizyczny) i nie jest w stanie go wytrzymać. ALE gdyby ten ból minął, czyli na przykład nasze samopoczucie by się znacznie poprawiło, to już ....
Narazie jestem zmuszony rok wytrwać w bardzo niekorzystnych emocjonalnie dla mnie warunkach.
Czy da się zmienić samopoczucie?
Jem 3 leki, parox 60mg, pregabalina 600mg, trazodon 75mg.
Nie da się.
Można się zwarzywic jedynie albo na początku poczuć się dobrze.
Ćpanie dawało lepsze skutki ale wiadomo trzeva pracować i żyć jakoś a nie na ciągłej zwale i myślami do których człowiek się nie przywiązywał bo wiedział że są chwilowe.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Holandia, czyli Niderlandy, to od bardzo dawna jeden wielki eksperyment socjologiczny. W tym kraju naprawdę wiele wolno. Już wkrótce ważną częścią składową tej wolności, będzie prawo do odebrania sobie życia za pomocą tabletki.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
