27 października 2020igla83 pisze:nie należy lekceważyć uzależnienia od żadnej substancji psychoaktywnej,to od kodeiny może być psychicznie równie silne jak od mocniejszych opioidów.27 października 2020sclero2014 pisze: Rozumiem zeby w huj uzależnić się od fenta hery Majki.. ale od kiedy ? Z całym szacunkiem nie oceniam Cie kazdy lubi co innego jak to mówią ale jest az tak źle? Ile musisz dziennie tej kody wziasc ? ..
@Carlosa przepraszam złe słowo sie wybrało ..
"Rutyna to rzecz zgubna "
2 lata latania po aptekach robi taki odruch coś jak u psa Pawłowa. Widzisz Apteke , mówisz sobie - nie nie będę kupował kody (bez sensu , już nie klepie)
Nagle teleport i stoisz w Aptece wypowiadając magiczną formułkę.
To jest silne psychiczno - behawioralne uzależnienie.
Odtrucie fizyczne z kody to pikuś. Wielokrotnie robione... skręty nie są nawet jakieś silne..na suchoo idzie przeżyć. To początek drogi.
Jedyne rozwiązanie to w każdej Aptece w swoim mieście powiedzieć żeby Ci nie sprzedawali
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
@edit
Bolą kości w kolanach bo drobne problemy reumatyczne z nimi mam
1500 zł miesięcznie szło na dragi, głównie kodę. Zanik zainteresowań. Główne to mieć na dragi.
Teraz trochę szkoda tych pieniędzy bo mogłem sobie sprzętu muzycznego nakupic czy inne zainteresowania które dopiero po jakimś czasie od zaprzestania zaczęły do mnie wracać...
Na kodzie to nic człowieka nie interesuje bo przyjemnie po prostu nic się nie robi.
Jebac kodę. Faza słaba i niepewna a droga w chuj. Żołądek można sobie rozjebał. Jak się opiatami bawić to są lepsze substancje.
Ale suka zdradliwa jest, bo początki za takie że robi pięknie.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Teraz widzę że już zacząłeś walkę więc próbuj, próbuj jak wrócisz do apteki i znów się nawalisz, czego Ci nie życzę spróbuj po mojemu
EDIT: O kuzwa ale żem litanie pierdolnął. Ale ująłeś mnie gosciu gdyż zobaczyłem w twoim poście siebie z przed 6ciu lat jak poszedł bym tą bramką numer dwa... i nie znajdował się w pozycji jakiej się znajduje ;)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
