Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne lub dysocjacyjne.
ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 6 z 6
  • 5856 / 1212 / 43
@Up
To nie są halucynacje.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 1455 / 596 / 0
Po benzydaminie za kazdym poruszeniem oczu pojawialy sie takie male niebieskawe blyskawice w losowych miejscach . Po dexie za oknem widzialem bociany (w srodku nocy w Anglii ...) i statki kosmiczne . Po kwasie zdawalo mi sie , ze ktos ubrany na bialo biega po pustym parkingu musialem naprawde sie skupic , zeby stwierdzic , ze jednak raczej nie . Majac wysoka goraczke myslalem , ze z mojego lozka wychodza umarli .

Generalnie wbrew popularnej opinii takie prawdziwe haloony sa bardzo rzadkie , nawet na sajko i dyso :halu:
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 5856 / 1212 / 43
Niektórzy mylą halucynacje ze zmianą percepcji oraz cevami i oevami.
Jeśli zamiast drzewa widzisz człowieka - to nie jest halucynacja.
Jeśli widzisz drzewo, którego nie ma - to halun.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 37 / 9 / 0
U mnie najlepsza jazda była na LSD gdy pierwszy raz tripowałem w naturze ok. 200ug:

Byłem z kolegą na łące, rowerki, opisuję OEV. Cały krajobraz pokrył się filtrem jakbym był w jakiejś surrealistycznej bajce. Następnie z pół godziny gapiliśmy się na betonową płytę, która zaczęła nam przypominać właz do jamy w peruwiańskiej dżungli, który trzeba aktywować czaszką aby wejść XD Kilkugodzinne błądzenie po małym lasku, w którym wmówiliśmy sobie że jesteśmy majańskimi wojownikami i szukamy wyjścia z krwiożerczej dżungli XD Powiedziałem sobie także w myślach ,,chcę zobaczyć świat, w którym ludzie tworzą miłującą się jedność" i cały krajobraz pokrył się seledynowym, przezroczystym filtrem. Gdy wracaliśmy z powrotem do domu rowerami, cały krajobraz przekształcał się w czasie rzeczywistym jakbym miał jakiś silnik graficzny w głowie i zmieniał wszystko siłą umysłu, niesamowite przeżycie, totalny surrealizm i bajka. Gdy już znaleźliśmy się w domu była noc i wyszliśmy na balkon, akurat była bezchmurna, gwiaździsta noc i po spojrzeniu na najjaśniejszą gwiazdę wszystko wydawało się jakby było pod szklaną kopułą oraz wszystkie gwizady na niebie były połączone ścieżkami, które tworzyły super strukturę, w której środku pojawiły się kolorowe trójkąty z okiem (illuminati confirmed XD). Po tym wszystkim położyłem się do łóżka i na CEVie ukazała mi się moja osoba jako doskonałe połączenie ludzkiego ciała, natury, technologii, metafizyki i duchowieństwa, egzystująca w super systemie operacyjnym wszechświata oraz bukiet wizuali o tematyce cybernetycznej, egipskiej, hipisowskiej, majańskiej oraz natury :D To był totalny odjazd, wspominamy tą przygodę za każdym razem z uśmiechem na ryju.
  • 693 / 312 / 0
Pamiętam pierwszy i ostatni swój raz na grzybach halucynogennych. Wziąłem 30 szt tylko.
Dla mnie za dużo chyba. Poszedłem się zobaczyć w lustrze.. byłem fioletowy jak denaturat :)
Więcej grzybów nie brałem, dziękuje
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
ODPOWIEDZ
Posty: 55 • Strona 6 z 6
Artykuły
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?