- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Najgorzej jest jak jestem w towarzystwie (oczywiście porobiony) i dojdzie do tego buch. Czuje się dziwnie, za dużo myśli, tak jakby inne postrzeganie wszystkiego i ogólnie jakoś niezręcznie się wtedy czuje.
Najpierw leci krecha, odpalam piwko i laptopa coś sobie poszperam, pogram po chwili buch i generalnie staram się utrzymać równowagę w działaniu, bo przesada w którąkolwiek ze stron w tym mixie to zabójstwo, wiem bo kiedyś taki mix mi strasznie nie służył, ale po latach wróciłem spróbować i jestem bardzo miło zaskoczony.
Więcej energii, gadatliwość, śmieszki z pierdół itd, wszystko mnie bawi i wszystko chcę robić. Potem jak sen nie przychodzi to leci zolpi i do spania.
Poza tym w tle zawsze jest też SSRI i pregabalina którą zażywam regularnie, więc jest ok :) Dużo tych rzeczy ale staram się sprawdzać łączenie leków z używkami pod kątem bezpieczeństwa.
Jedyne co odradzam do zolpi dlatego jest to weekendowy mix i tym ratuje się tylko jak wiem, że nie ma mowy o spaniu. zolpi + alko to złe połączenie więc trzeba uważać na ilość wypitego alkoholu, a po fecie niestety ciągnie.
Generalnie powinno się też uważać na mix feta + mj i podchodzić do niego ostrożnie, ale suma sumarum, bawisz się świetnie jeżeli znasz swój organizm i substancje.
Na studniówce dostałem takich paranoii że uciekłem z niej nigdy w znacznym towarzystwie nakręca tylko lęki i paranoidalne myślenie, raz o mało nie wykorkowalem własnie przez ten mix zioło samo w sobie podbija puls a feta niemiłosiernie, 4 dnia na zwale kumpel mówi zapal poleprzy ci się no i zapaliłem zacząlem się dusić i miałem duże problemy z oddychaniem 2 godziny chodziłem i nie mogłem nic mówić bo łapąlem tlen, po tych 2 godzinach odwracam się i stoi czarna postać jakieś 2.30 m wzrostu i bardzo szeroka i poczułem jak dusza mi wychodzi z ciała, wtedy czułem 2 ciała to bardzo lekkie czyli dusze która już się cofa i cialo wiedzialem że zaraz będzie koniec zacząlem sie modlić o kolejną szansę w myślach bo łapałem ciągle tlen i ta ów postać zaćzęła znikać dusza weszła w ciało szybko siora mnie wzięla pod ramie i na swierze powietrze i potem miałem duszności- powięszkona lewa komora serce i dostałem propranolol bez niego to mam puls 120-150 bez niczego
Edit.: ale to wszystko zależy, ja miałem pare dziwnych jazd po tym miksie, potrafiło mnie wypierdolić, zmienić postrzeganie wszystkiego itp.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
