Od jakiegoś czasu prawie za każdym razem jak palę, to mam różne schizy, paranoje i panikuję.
Ciągle się boję, że ktoś nas zobaczy, że przyjdzie policja i będzie przypał i tego typu rzeczy. Strasznie panikuję i ciągle o tym gadam
Dlaczego tak może być? Jak temu można zapobiec? Może jakimś miksem? Czy to jest kwestia bardziej mojego mózgu czy jakości sortu?
Mi się wydaje, że to może być związane z niemiłym przypałem z ziołem jaki miałem rok lub dwa lata temu, bo wcześniej paliłem bez żadnych problemów.
Literowka - starysteve
Co do mixu to może małe dawki benzo?
13 września 2020miksss pisze: Prawdopodobnie twój mózg ma zakodowane że robisz coś, przez co miałaś kiedyś problemy. Teraz stara się "uchronić" przed kolejnym problemem, i to "chronienie" objawia się takim czymś. Mi się wydaje że może być tak jak napisałem.
Co do mixu to może małe dawki benzo?
Na trzeźwo ogarnij sobie wszystko - miejsce, ludzi itd wszystko to czemu ufasz i gdzie czujesz się bezpiecznie. I wtedy ucz sie palić na nowo, że sie tak wyrażę. Spokojnie, stopniowo, nie pal całego wiadra od razu itd NIE PCHAJ SIĘ W JAKIEŚ MIKSY. Tym bardziej z benzo. Sama mam znajomego, który wiecznie miał takie schizy, wszystkich wkurwiał zawsze. Sposobem opisanym powyżej pomogliśmy sie chłopu ogarnąć. Do tego trzeba zaufanych osób, przyjaciół. Inaczej huj z tego będzie
wiesz co to tak naprawdę zależy od wielu czynników, od tego jak często pali, ile pali etc. Do tego spytał o polecenie mixu to doradziłem to po swoich obserwacjach. Nie bez powodu napisałem małe dawki benzo (chociaż małe dawki to dla każdego co innego), jeżeli nie pali dużo to przy najmniejszych ale działających dawkach powinno być wszystko okej, chociaż nie znam jego organizmu...
12 września 2020picklerick1 pisze:
...Mi się wydaje, że to może być związane z niemiłym przypałem z ziołem jaki miałem rok lub dwa lata temu, bo wcześniej paliłem bez żadnych problemów.
jak Ci przestalo palenie sluzyc to nie wiem po co kombinowac i palic na sile i jeszcze szukac dodatkowych subst. ?
´niemily przypal´
Kiedyś na początku zioło dawalo mi fun.
Ale jak raz zaczęły się po tym wjazdy różnych schiz i stanów depresyjnych, to tak już zostało przy każdym użyciu, później były silniejsze z każdym kolejnym razem.
Nakrecalem się, że całe moje życie to niewypał, że moje małżeństwo się rozpadnie itd.
Dlatego już od 5 lat chyba nie waliłem tego.
Wydaje mi się, że z tym środkiem jak jakaś zapadka błędnie wskoczy to już jej nie przestawisz.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
