Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 955 z 1165
  • 104 / 16 / 0
Witam.Od kilku miesięcy jadę na 4-6 mg klona dziennie.Temat mi się kończy a mam pełno zolpidemu którego w ogóle nie biorę.Jakby zaczęło mnie telepać czy ten zolpidem coś pomoże?
  • 778 / 51 / 1
22 sierpnia 2020Vratislav pisze:
Dokładnie - długie, stabilne i silne działanie to największe zalety klonazepamu. Oprócz tego to najbardziej ekonomiczne benzo, nawet bez R kosztuje tyle co paczka Thiocodinu 16 a starcza na bardzo długo, jeśli tylko rozsądnie się z niego korzysta.

Tak z ciekawości - ile czasu działa na was klon? Mam na myśli takie normalne, lecznicze dawki. U mnie 0,5mg jest wyczuwalne przez około 10 godzin, chyba taki standard - a jak to jest u was?
Powiem ci szczerze byczqu, zjadłem klona 2 razy w życiu. Czeski Rivotril z o24 Czeski. Jebałem, te mętosy jak zwykłe cukierki i nie czułem żadnego działania.
Drugi raz zamówiłem, Rivotril z Dark Netu, Włoski Rivotril i ta sama sytuacja.
Nigdy nie kombinowałem aptecznego, bo wolę już wysępić alprę która jest pewna. Albo on na mnie nie działa, albo obydwa to były fake.
Promienna Pregabalinabogini ciszy i światła. Benzodiazepiny kłaniają się w pokorze, Opiaty szepczą pieśni tęsknoty, a ja w ich cieniu trwam, lecz Dusza należy tylko do Pregabaliny
  • 1106 / 221 / 0
Dla mnie w ogóle 2mg to jest granica brania i dalej nie ma już sensu zwiększać, a najlepiej działa na mnie 1,5mg. Fizycznie oczywiście to widać, bo im więcej wezmę, tym np. dłużej śpię i nie mogę się zwlec z wyra, ale to uczucie prawie całkowitej trzeźwości zawsze się pojawia po przekroczeniu mojej granicy. Jak tolerka pójdzie w górę, to zawsze biorę inne benzo do mixu/wzmocnienia, bo dorzucając drugie tyle, czy więcej nawet i nic już nie poczuję, a jakieś inne benzo nawet w mniejszych ilościach już podbija wyraźnie.
  • 11 / 1 / 0
@Viber78 Zolpidem jest dużo słabszy od klona więc wątpie, że cokolwiek to da. Musiałbyś zjeść go bardzo dużo co skutkowałoby w najlepszym wypadku bełtem a w najgorszym pare godzin amnezji i pobudka w lesie pare kilometrów od ostatniego miejsca w którym miałeś okazje go zjeść.
  • 1106 / 221 / 0
25 sierpnia 2020Viber78 pisze:
Witam.Od kilku miesięcy jadę na 4-6 mg klona dziennie.Temat mi się kończy a mam pełno zolpidemu którego w ogóle nie biorę.Jakby zaczęło mnie telepać czy ten zolpidem coś pomoże?
Przy takim nasączeniu klonem na pewno masz pare dni, zanim zacznie telepać, ja bym w tym czasie ogarnął jakąkolwiek ilość klona/diazepamu do zaleczenia skręta. Zolpidem też wykazuje lekkie działanie przeciwdrgawkowe, ale przy wyższych dawkach. W dodatku masz wysoką tolerancję, więc tak jak pisze @up, musiałbyś zeżreć tego sporo, ale jak nie będziesz miał już wyjścia, to lepiej się poratować.
  • 1 / / 0
Dwa dni temu zaczęła się moja przygoda z tym cudem. Za pierwszym razem rano 0.5mg, wieczorkiem reszta miętówy i był naprawdę miły chill. Przez następny dzień byłam jakaś bardziej rozmowna i kontaktowa, więc ponownie wieczorem- tym razem 2mg i mną dosyć mocno zawiewało, więc od razu poszłam spać. Cały kolejny dzień na dobrym humorze. No to co no, lecimy dalej i skończyłam dzisiaj na 5mg. Gdyby nie mocno aktywny dzień jutro, pewnie poleciałabym dalej.
Piękne to jest, rozumiem już, dlaczego tak łatwo się uzależnić.
Biorąc na wieczór nie wybudzam się w nocy jak zazwyczaj i cały następny dzień jestem bardzo kontaktowa (Ale myślę, że w zdrowych granicach).
Po prostu czuję, że moje zwyczajowe lęki mnie aż nie ograniczają i w końcu chce mi się robić rzeczy i nawet głupie zmycie naczyń przestało być takim problemem.
Dodając- byłam na oddziale dziennym leczenia nerwic i codziennie biorę minimalną dawkę esci 10mg.
Zastanawiam się, czy z nowym psychiatrą nie negocjować dodatkowo jakichś benzo, ale raczej przy moim braku umiaru może nie być chętny.
W trzy dni miętowe niebo przebiło wszystkie dotychczasowe używki, bo w końcu jestem taką sobą, jaką pamiętam z czasów przed epizodami depresyjnymi, a nie odczuwam przy tum nietrzeźwości (poza tym drugim spożyciem).
  • 11 / 1 / 0
@DwubiegunowaPigula

W 2 dni z dawki 0.5mg do 5mg... Radzę przystopować chyba że chcesz spotęgowanego powrotu lęków i benzo skręta którego raczej nie chciałabyś doświadczyć.
  • 104 / 16 / 0
Hammerzeit i StraightEdge dzięki za pomoc tak właśnie zrobiłem ogarnąłem temat i będę redukował.
  • 510 / 53 / 1
Nie wiem jak to możliwe, ale klony (6mg) nie dość, że zlikwidowały skręta po flualprazolamie, to działają jeszcze trochę rekreacyjnie w tej dawce. Wprawdzie nie tak mocno jak kiedyś, ale niwelują wszelkie lęki i dodają tej pewności siebie. Może nie takiej jak kiedyś, kleptomanii też nie zauważyłem, ale nadal działają. Tę teorię wysnutą chyba w wątku głównym o benzodiazepinach o zjawisku tzw. "trwałej tolerancji" można do kosza wyrzucić.
Uwaga! Użytkownik TrzymamSzafe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 778 / 51 / 1
@TrzymamSzafe
Ile tej flualpry brałeś? 1mg tego rc to myślisz, ile mg clona? Może cię vendor w chuja robił, a ty leciałeś na etizolamie albo placebo ? :P
Promienna Pregabalinabogini ciszy i światła. Benzodiazepiny kłaniają się w pokorze, Opiaty szepczą pieśni tęsknoty, a ja w ich cieniu trwam, lecz Dusza należy tylko do Pregabaliny
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 955 z 1165
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.