19 sierpnia 2020jezus_chytrus pisze: Moja rada - kup sobie piątkę palenia, włóż do słoika i schowaj głęboko w szafie. Tym sposobem paradoksalnie będzie łatwiej "przetrwać" dzień bez bucha. Z tyłu głowy będziesz miał zakodowane, że w razie czego wystarczy otworzyć szafę i odkręcić słoik.
Gwarantuję, że będzie łatwiej (bo mój mózg działa tak samo - sama świadomość, że mogę zapalić w każdym momencie powoduje komfort psychiczny, który bardzo ułatwia sprawę).
IMO nie dla każdego , ja na przykład kiedyś takich sztuczek próbowałem i , mówiąc krótko , nie pykło.
19 sierpnia 2020Kobyszcze pisze: Tak, to jest normalne.
Uważaj z tym alkoholem żebyś nie zamienił kijka na siekierkę robiącą psychikę.
Benzo - jeszcze gorszy pomysł.Weź się w garść, ganja to nie opio albo jakieś ciężkie stimy żeby
przy odwyku spodziewać się bóg wie czego - dasz radę.
Moja rada ? Nie siedź na dupie bo tylko pierdolca dostaniesz i sobie właśnie oczy wypalisz.
Jakiś sport ogarnij - biegaj, łaź jak najwięcej.Raz że ruszysz przemianę materii co zawsze pomaga
na wszelkie odtrucia, dwa że wysiłek fizyczny uwalnia endorfiny i testosteron które na pewno ci się przydadzą , trzy że się dotlenisz , cztery że będziesz miał okazję popatrzeć na świat niezjaranymi oczami co pomaga się z nim oswoić, pięć że jak się zmęczysz to szybciej pójdziesz spać i lepiej będziesz spał.Same plusy.
Samopoczucie jak gówno, mam lekkie zwiechy, np. na rozmowie o pracę nigdy nie miałem problemu się zajebiście zaprezentować, a teraz pustka w głowie, tylko szum wiatru.
Parę dni się gieblem leczyłem, ale to taki syf, że już wolę zmulony łazić. Sport pomaga, ale po roku bez żadnej aktywności fizycznej trening mnie nie satysfakcjonuje tak jak powinien. Kwestia czasu.
Za to zacząłem stosować przeróżne techniki oddechowe i interesować się bioenergetyką. Sceptycznie do tego podszedłem, ale kurwa to działa! Normalnie czuć, że metabolizm się rozkręca i energia się pojawia. Szkoda, że działa krótko, póki co, bo czytałem, że im bardziej zawzięty ktoś w tym jest, tym efekty będą lepsze. Chciałbym w sumie nauczyć się też medytować. Jednak nie mam warunków do wyciszenia. Jak wyjdę na prostą ogarniam kawalerke i otwieram trzecie oko.
Pokój z wami.
19 sierpnia 2020Kobyszcze pisze: Jak dla mnie to trochę detoks "na fakira" ;)
IMO nie dla każdego , ja na przykład kiedyś takich sztuczek próbowałem i , mówiąc krótko , nie pykło.
Mi już tryb weekendowy tak wszedł w krew, że nie wyobrażam sobie palić w tygodniu, a jeszcze w lutym (przed wylotem do ciepłych krajów) nie wyobrażałem sobie dnia przerwy.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
