Rzuć jaranie albo pal sam.Ja też miałem obawy przed ludźmi przy grupowym paleniu marihuany a jak przeszedłem na jaranie solo to się skupiałem na tym co JA chce robić, jaka JA chce słuchać muzykę, gdzie JA chce wyjść etc.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
06 sierpnia 2020Kaesnii pisze: Bardzo często mam obawy przed ludźmi po jaraniu
Zapamiętaj ten strach, te obawy i konfrontuj je ze stanem trzeźwym żeby zobaczyć że sa niedorzeczne.A może są dorzeczne, może masz jakieś problemy, deficyty które
obniżają Ci samoocenę?
ganja jest co nieco jak krzywe lusterko.Wyciągnie Ci leki i obawy , pokaże problemy ale je wyolbrzymi, wykrzywi.Strach, co siedzi w konopi, ma wielkie oczy.Tak więc praca polega na tym żeby wytłumaczyć sobie że te lęki to mroczna część fazy ale jednocześnie gdzieś tam tkwi ziarenko prawdy nad którym trzeba się pochylić.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Palenie marihuany a zdrowie emocjonalne. Nowe badania dają do myślenia
W przypadku nastolatków palenie marihuany może mieć wpływ na zdrowie emocjonalne i wyniki w nauce – ostrzegają naukowcy na łamach pisma "Pediatrics".
