Wiadomo pobyć samemu też czasem fajnie, ale nie za długo.
20 lipca 2020brookbeer pisze: Na moim zadupiu to mogę sobie poznać co najwyżej żula który pije w krzakach jak wyjdę na samotny spacer. A gdzie można poznać ciekawych/wartościowych ludzi to ja nie wiem.
Ale mi wystarczają znajomi z oddziału dziennego trzy razy w tygodniu i mam dość społeczeństwa.Zamykam się w 4 ścianach i jest mi dobrze.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
W moim przypadku po miło spędzonym weekendzie z dobrą ekipą jestem "towarzysko zaspokojony" na cały tydzień.
@UJebany Co to znaczy oddział dzienny ? Ja myślałem by wybrać się na jakieś spotkania aa i ściemnić, że mam problem z piciem by poznać nowe osoby. Lubię takie sesje w grupie
Na oddziale dziennym są zajęcia kognitywne, terapia grupowa z psychologiem.Przerwa 40 minut na fajkę, bar etc.Ogólnie spoko atmosfera.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Ja też bym mógł się wycofać i stwierdzić, że skoro tak wyszło to muszę się z tym pogodzić i żyć sobie na uboczu.
Jednak nie daje mi to spokoju, że każdy kolejny dzień to nowa szansa i mimo tego, że muszę włożyć więcej
trudu w to by kogoś poznać lub spędzić fajnie czas to robię to.
Obecnie jestem zadowolony z życia w 30 % jak dobije do 60-70 % to już będzie zajebiście.
Muszę tylko mocno przemyśleć czego mi brakuje i w końcu zacząć dążyć do celu a nie przekładać wszystko na potem bo czas leci nieubłaganie.
Dlatego wybaczcie, ale te wszystkie płaczliwe osoby tutaj muszą sobie radzić same, a jeszcze mają pretensje, gdy im się to powie. Samotność, to "A", depresja to "B".
Jeśli nie idzie Ci w życiu, ale nic z tym nie robisz, bo Cię to przytłacza i to "zbyt wiele", to zgłoś się po pomoc, bo coś jest nie tak for sure.
21 lipca 2020CATCHaFALL pisze: Lepiej bym tego nie ujęła.
Dlatego wybaczcie, ale te wszystkie płaczliwe osoby tutaj muszą sobie radzić same, a jeszcze mają pretensje, gdy im się to powie. Samotność, to "A", depresja to "B".
Jeśli nie idzie Ci w życiu, ale nic z tym nie robisz, bo Cię to przytłacza i to "zbyt wiele", to zgłoś się po pomoc, bo coś jest nie tak for sure.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
