19:30 - start
~20:00 - powoli zacząłem coś tam czuć
20:30-21:00 - tutaj już fazka zaczęła mocno wchodzić
21:30-23:00 - peak
00:00 - czułem że zaczyna już powoli schodzić
~01:00 - koniec
Tolerki brak (ostatnio paliłem z 2msc temu). Faza jak po kilku wiadrach, jednak nie wchodzi od razu, lecz stopniowo. Całość trzymała z 4-5h, szczyt około 2h od wypicia. Aktualnie kosztuje 45zł+wysyłka, średnio się opłaca. Jedyny plus, że legal.
Dziwna sprawa z nimi ogólnie, bo jak wstawili wyniki badań to się okazało że gówno tam tego THC jest przecież...
Coś się zmieniło? Kolega wyżej testował już nową recepturę?
Naczytałem się wiele informacji, zwłaszcza gdy produkt był reklamowany na pewnym popularnym portalu społecznościowym, naczytałem się komentarzy typu "jak myślisz że to będzie działać to jesteś idiotą", "to zawiera tylko CBD, nie może działać", "miałeś fazę po tym? lol, to placebo". Sam też tak podejrzewałem więc temat odpuściłem, potem jednak zacząłem czytać opinie ludzi którzy mówili "ej! to działa!" (oczywiście te osoby zostały posądzone o reklamowanie produktu, a ich opinie miały być nierzetelne :P)
Wypiłem jedną buteleczkę po godz 18:00...na pusty żołądek, po godzinie 19:00 byłem tak skuty że nie wiedziałem co się dzieje, w pewnym momencie aż się wystraszyłem "rany, jest za mocno, a to cały czas przybiera na sile". Przyjemnie wchodzi na ciało, bardzo rozleniwia, jest sedacja, jest zauważalne efekt psychodeliczny, muzyka wchodzi przepięknie, z zamkniętymi oczami można "odlecieć", oczy czerwone, jak ktoś jest zapoznany z tematem od razu zauważy że coś nie tak z naszymi oczami. Suchość w ustach. Okrutna gastrofaza po kilku godzinach od przyjęcia, pół lodówki wyczyściłem.
Problemy z koncentracją i zaburzenia percepcji. No nie ma opcji żeby to było samo CBD. Jedyny minus który zauważyłem to brak euforii tak charakterystycznej przy paleniu, gdy zaczyna wchodzić. Tutaj główne skrzypce grało przyjemne zrelaksowanie (do póki nie zaczęło mi się wkręcać że jest zbyt mocno) i sedacja, nastrój był podniesiony, ale na pewno nie można tego zaliczyć do euforii. Ciężko mi stwierdzić jak długo utrzymywało się działanie, bo o północy poszedłem spać, a czuć było że nie zeszło. Dzisiaj rano obudziłem się przymulony i w bardzo dobrym nastroju.
Tolerancja na THC praktycznie zerowa, ostatni raz paliłem kilka lat temu.
Jestem w szoku, gdyby nie ten brak euforii to w zasadzie tak działa mj, dziwie się że nie jest to bardziej popularne tutaj, ot tak dla samych testów, ma to jeszcze gdzieś temat na [H], czy tylko tutaj?
Cena trochę wysoka, ale jak ktoś nie ma dostępu do palenia i chciałby sobie sprawdzić na legalu "jak to jest po marihuanen", nie ma tolerki to jest super.
Dodano akapity dla czytelności | 909
A co do pytania o kupno na nie swoje dane, to już tak mam, że takie growkity grzybowe, dostępne w cleranecie (i z paragonem!) kupuję w "bezpieczny" sposób.
Zaś ten napój traktuje wyłącznie jako ciekawostkę na zasadzie "ty pa, faza na legalu, że sklepu".
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
