yam'teoretyk pisze: Tyle co twoje swiatle teorie.
queen elizabeth pisze:naprawdę ? 8-(muertogatito pisze: Nie piszę przeciez tych pojebanych postów dla picu, szpanu, żeby się chwalić czy coś. Zaszłam daleko naprawdę w wielu dziedzinach życia
bez kitu. Co nie zmienia faktu, że zjebałam. Ale nic straconego.
Toteż mam takie plany, marzenia... no i miejscówka czeka, dwie nawet (ruszyła ćpunica z kopyta, wio, hej ho).
Nie piszczcie proszę "wypierdolą cię po miesiącu" i tym podobnych proroctw. Przestać chcialam razy milion sto, teraz chcę na serio. Zawsze było serio, teraz już wiem, że sama to mogę nabłędach swych uczyć innych, a sama sobie rzepkę skrobię. Ośrodek i kropka, toćka, co nie? Inaczej musiałabym dostać etat w tutejszym śmietniku i dążyć do pietruszki.
Z brauna wyszłam, po kablach nie walę (choć symulowałam wczoraj, czy da się puknąć w żyłę pod kolanem zakładając nogę za głowę- da radę), i co? Jajo.
Na spidzie funkcjonuję już niemal normalnie; śpię i jem minimalnie, ale osiągnęłam zaskakującą harmonię psychiczną.
Durna!
To obojętność, laska wzdłuż położona po całości. I dobrze mi z tym.
To chyba znak, że pora na pranie mózgu.
Skąd we mnie ten rozsądek nieadekwatny?
Bo bez spida nie śpię wcale, albo nie wstaję w celu innym niż : zlecenie na odpierdol->wypłatek->ksiądz (ba! Kardynał) hurtownik->dilpakopłatek
Czas na Pokutę.
Doszło do tego, że się tłumaczę wręcz (czyli chyba mi zależy) mimo, iż mało jest tu osób które to obchodzi i które mnie obchodzą. W każdym razie suczość muerto to wynik tego o czym wyżej prawię, z początku zabawa, śmichychichy. Ale zaraz! Gdzie jest OSOBA, co to konto zakładała? Od 14stu lat w jazdę konną pochłoniętą bez reszty(i te cudnie tandetne pucharki, trofea), z paroma udanymi klipami na koncie, stypendystka całkiem elo kierunku, duma rodu, wcielenie zdrowia?
Maryla zaśpiewałaby "Ale to już było"...
pianino zakurzone, brystole pustką jedynie zapełnia trzeźwość, bazgroły (celowo pisze żałośnie, tak będzie smieszniej), kamera leży w kącie, aparat ukradli bo byłam zbyt zgrzana, żeby pilnować, rower zgubiłam [sic!] na klonach, i perypetie jak w mało rzeczywistej książce. no lol.
Ale, ale, Maryla: czlon ci w usta!
Sama sie z siebie smieję, większość spinaczy tutejszych dystansu nie widzi, a straciłam go wraz z tym postem dopiero (i tylko w nim).
Pierdolę, bo w tym temacie nigdy nigdy nie ma lekkooo (amfa to syf, si si).
Ćpanie jest fajne i uczy wiele, ale pasje, sukcesy i wolność są znacznie sympatyczniejsze. Bardziej spoko.
Toteż uczcie się, misie, na cudzych błędach.
jaaaaki post, śmiac się czy płakać? (Z braku emocji i uczuc wybieram opcję "wyslij odpowiedź", oczywiście nie czytając).
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.