1) Żeby można było skorzystać z wypowiedzi w celach diagnostycznych (w ramach projektu) trzeba przyporządkować wypowiedzi do konkretnego rozpoznania (rozpoznań)
2) Żeby pomóc w sensie medycznym konkretnej osobie (np. wystawić recepty) muszę zrobić badanie i przejść przez procedurę. Bez tego nie jest możliwa rzeczywista pomoc.
W każdym bądź razie pełna dyskrecja. To wynika z umowy między pacjentem a lekarzem. Od 2005 roku na co dzień zajmuje się osobami uzależnionymi – znacząca część z tych osób miała i ma problemy z prawem. Jednak nie przełożyło się to nigdy na konsekwencje prawne. Raczej jest w odwrotną stronę – organy ścigania wyłapują osoby, które przekroczyły prawo i okazuje się, że to są pacjenci w jakimś miejscu leczeni. Jestem lekarzem – obowiązuje mnie tajemnica lekarska. Zgadzam się poglądem, że w Polsce jest podejście penalizujące do osób uzależnionych. Jesteśmy jako Stowarzyszenie za depenalizacją. Łagodzenie prawa przeprowadzono w innych krajach – jak np. w Portugalii. Tam gdzie łagodzi się prawo zmniejsza się konsumpcja substancji psychoaktywnych
1. Na czym polega projekt. Interesujące dla mnie jest to stwierdzenie "tworzymy narzędzie do automatycznego diagnozowania osób z zaburzeniami psychicznymi na podstawie wypowiedzi". Zakładam, że nie piszecie sieci neuronowej, która na wejściu dostałaby wszystkie posty danego użytkownika a na wyjściu wypluła możliwe diagnozy wraz z przyporządkowanym prawdopodobieństwem wystąpienia. Więc na czym polega ta automatyzacja?
2. Czy badanie jest skierowane tylko dla osób uzależnionych ?
3. Jak dużej próbki danych (postów) potrzebujecie, żeby być w stanie na tej podstawie wyciągnąć jakieś wnioski ?
4. Czy osoba biorąca udział w badaniu jeśli chce dostać tylko diagnozę może zachować anonimowość?
5. Jaką pomoc mogą dostać osoby uzależnione ?
[„Bardzo chwalę za działanie. Jednak Przydałoby się kilka rzeczy wyjaśnień:”]
WYAJAŚNIAM
„1. Na czym polega projekt. Interesujące dla mnie jest to stwierdzenie "tworzymy narzędzie do automatycznego diagnozowania osób z zaburzeniami psychicznymi na podstawie wypowiedzi".] Zakładam, że nie piszecie sieci neuronowej, która na wejściu dostałaby wszystkie posty danego użytkownika a na wyjściu wypluła możliwe diagnozy wraz z przyporządkowanym prawdopodobieństwem wystąpienia. Więc na czym polega ta automatyzacja?”
POLEGA NA TYM WŁASNIE BY PRZYPORZADKOWAĆ WYPOWIEDŹ DO DIAGNOZY. Korzystamy z uczenia się maszynowego. Rzeczywiście na wejściu są posty a na wyjściu mają być diagnozy. Do tego by to zadziałało postanowiliśmy zdiagnozować klasycznie uczestników hyperreal klasycznie przez psychiatrę w ramach badania klasycznego. Tak zdiagnozowana grupa osób ma być podstawą do uczenia maszynowego (cały szereg metod). Efektem końcowym mam być możliwość diagnozowania wstępnego na podstawie tekstu – takie próby już podjęto. My mamy ambicje zrobić to na wielką skalę.
[„2. Czy badanie jest skierowane tylko dla osób uzależnionych ?”]
Nie tylko – choć w Hyperreal spodziewamy się, że odsetek osób uzależnionych jest znaczący. Projekt ma szerszy wymiar – bardzo rzadko mamy do czynienia z czystym uzależnieniem. W przytłaczającej większości uzależnienie jest wtórne do konkretnych zaburzeń, np. zaburzenia lękowo-depresyjne, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, ADHD, schizofrenia, zaburzenia dysocjacyjne, zaburzenia osobowości, uzależnienia behawioralne (hazard) i inne. Specyfikę wypowiedzi tych wyróżnionych grup chcemy ustalić.
[„3. Jak dużej próbki danych (postów) potrzebujecie, żeby być w stanie na tej podstawie wyciągnąć jakieś wnioski ?”]
Założyliśmy zdiagnozowanie klasycznie około stu osób i zacząć uczyć system rozpoznawania automatycznie.
[„4. Czy osoba biorąca udział w badaniu jeśli chce dostać tylko diagnozę może zachować anonimowość?”]
Anonimowość w sensie tajemnicy lekarskiej oczywiście. Natomiast by móc skorzystać z wypowiedzi (postów) konieczne jest przyporządkowanie osoby (w tym przypadku nick) do postów. Stąd dla projektu przydatne są właśnie takie przyporządkowania (nick – diagnoza psychiatryczna – posty).
[„5. Jaką pomoc mogą dostać osoby uzależnione ?”]
Na etapie diagnostyki psychiatrycznej otrzymać bezpłatnie diagnozę i propozycję leczenia neuropsychofarmakologicznego a po ustabilizowaniu funkcjonowania propozycję psychoterapii.
ZACHĘCAM DO WŁĄCZENIA SIĘ DO PROJEKTU
[„4. Czy osoba biorąca udział w badaniu jeśli chce dostać tylko diagnozę może zachować anonimowość?”]
Anonimowość w sensie tajemnicy lekarskiej oczywiście. Natomiast by móc skorzystać z wypowiedzi (postów) konieczne jest przyporządkowanie osoby (w tym przypadku nick) do postów. Stąd dla projektu przydatne są właśnie takie przyporządkowania (nick – diagnoza psychiatryczna – posty).
Panie Doktorze to wyślijcie mi prywatną wiadomość.
Widzę tu jakiś spory nacisk na opioidy, zaczynając od Pańskiego nicka, po sam adres strony (metadonowy). Czy projekt jest skierowany, albo nastawiony przede wszystkim na osoby uzależnione od opioidów?
OK, napisałem przez formularz na stronie.
Nowa tu nie jestem, siedzę na portalu od około pięciu lat, tyle że się nigdzie nie udzielałam.
Właśnie przed chwilką natknęłam się na ten temat i przeczytałam o co bieega
Z wielką chęcią i otwartością chciałabym wziąć udział w tym projekcie, mam bardzo dużo do przekazania pod kątem psychiki i psychologii związanej z tym całym ćpuńskim syfem. Sama biorę, od paru ładnych lat w ciągu więc uważam że jestem odpowiednią osobą do takiego projektu. Wyrażam się także z szacunkiem i kulturalnym językiem. Liczę na odzew, pozdrawiam całą hyperrealową rodzinę
- J
- J.
31 maja 2020KrolowaJaszczurek pisze: Dzień dobry lub dobry wieczór jak kto woli.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
