Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 188 • Strona 11 z 19
  • 1223 / 487 / 0
Zapewne,ale czy tak trudno zrobić tą ekstrakcje z antidolu i mieć prawie czystą kodeine
  • 98 / 21 / 0
No nie i też nikt nie przekonuje tutaj, że robienie CWE z Antidolu jest jakims zabojstwem dla bebechow :)
Uwaga! Użytkownik Psychowygrzew nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 20 / 13 / 0
Moim zdaniem to alkohol zgubił autora, a raczej jego połączenie z kodeiną. Chociaż...

Kiedy próbowałem ostawić alkohol po raz pierwszy, wskoczyłem na dość duże dawki kody - 450-600 dziennie. Później znowu wróciłem do chlania. I tak przez ponad pół roku. Takie dawki kodeiny (thio) plus alkohol w ilości nie mniejszej niż 150 ml czystego etanolu dziennie - tyle wychodziło w przeliczeniu ze wszystkich piw, ćwiartek, etc.

Uważam to za szczytowe osiągnięcie moich organów - wątroby i trzustki, w świetle tego, co napisał autor. Tym bardziej, że nie jestem już wcale młody.
  • 190 / 72 / 0
Ja jakoś 5-6 lat temu, kiedy byłem totalnie zielony w temacie opio, zacząłem sobie poczytywać na neurogroove pozytywne tripraporty o kodeinie i rozmyślać czy by nie spróbować. W końcu trafiłem tam na ten "badtrip" z 1 posta tego wątku i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Skupiłem się na doczytaniu ryzyk i szkód związanych z opio i pomysł porzuciłem.
Nikt zielony na początku nie kojarzy, że kodeina jest z tej samej rodziny co heroina.
Jeżeli kiedykolwiek zdecyduje się na branie kody czy innych opio, to dopiero jak dożyję starości i jeśli będę cierpiał na jakieś bóle to wtedy zacznę zarzucać, żeby sobie umilić starość przed śmiercią ;)
  • 2 / 1 / 0
Wypiłem syrop i zjadłem pakę tabletek, następnie po 30minutach wypiłem kolejny.
Jak na razie poklepała fajnie w diekiel. Odprężenie swędzenie lekkość ducha. Nogi z waty. Dorzucać jeszcze dziś czy może poczekać do jutra? I ile dorzucić lub wziąć jutro.
Pozdrawiam
  • 2881 / 303 / 0
@up taki post w takim temacie to jest właśnie definicja opiatów

człowiek czyta jakie to nie jest chujowe, ale i tak bierze i brnie w gówno

witamy kolejną zagubioną duszyczkę w naszym skromnym piekiełku
Spoiler:
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 2011 / 123 / 0
25 maja 2020Czekaj pisze:
Wypiłem syrop i zjadłem pakę tabletek, następnie po 30minutach wypiłem kolejny.
Jak na razie poklepała fajnie w diekiel. Odprężenie swędzenie lekkość ducha. Nogi z waty. Dorzucać jeszcze dziś czy może poczekać do jutra? I ile dorzucić lub wziąć jutro.
Pozdrawiam
Za ten post poleciala karma. Bo przypomniales mi jak fajnie bylo na poczatku. Milego wjebywania sie, to najlepszy okres w twoim zyciu. Najlepszy.
  • 35 / 20 / 0
Apteczne opio bez recepty wciąga tragicznie... Też przechodziłem fazę pierwszej fascynacji kodeiną, bo wystarczyło przejść się po kilku aptekach i wieczór jak się patrzy; łóżko, cicha muzyka i pływanie w chmurach. A potem chciało się więcej i więcej, koda przestała klepać więc pora na tramadol, a kiedy i to się znudziło to weszła morfina i buprenorfina.
Jedyne co ostatecznie odwiodło mnie od walenia opio to totalna masakra układu pokarmowego, nieludzkie zaparcia i bóle.
Ale zaczynałem od kody i całkowicie się w niej zakochałem. Łatwo się wjebać, przerwać natomiast graniczy z cudem.
Gdyby nie jelita pewnie do dziś walilbym ile wlezie.
Ich habe wyjebane.
  • 199 / 26 / 0
29 maja 2020KrenceWonsa pisze:
Apteczne opio bez recepty wciąga tragicznie... Też przechodziłem fazę pierwszej fascynacji kodeiną, bo wystarczyło przejść się po kilku aptekach i wieczór jak się patrzy; łóżko, cicha muzyka i pływanie w chmurach. A potem chciało się więcej i więcej, koda przestała klepać więc pora na tramadol, a kiedy i to się znudziło to weszła morfina i buprenorfina.
Jedyne co ostatecznie odwiodło mnie od walenia opio to totalna masakra układu pokarmowego, nieludzkie zaparcia i bóle.
Ale zaczynałem od kody i całkowicie się w niej zakochałem. Łatwo się wjebać, przerwać natomiast graniczy z cudem.
Gdyby nie jelita pewnie do dziś walilbym ile wlezie.
To czy pójdziesz dalej niz koda ewentualnie Tramal zależy od środowiska. Ja nie mam jak złatwić morfiny lub bupry a kasy mam mało i mi szkoda na drogie leki z ogłaszamy itp. Dla tego biorę kode z aptek choć raczej nie przekraczam 150 mg max 300 mgm teraz chce jeszcze ograniczyc. Najgorszy jest suflo syf on nam rujnuje zdrowie. Gdyby w tych tabletkach był jakiś neutralny wypełniacz branie kody w dawkach do 500 mg byłoby mało szkodliwe bo opiaty nie uszkadzają narządów same w sobie
  • 32 / 6 / 0
Też moim zdaniem to tak zwany komfort ćpania jest największym plusem kody, jedyny problem to hajs. Jak jest hajs, to nawet w środku nocy w święta można objechać całodobowe apteki i mieć 4 opakowania w godzinę. przy innych opio dochodzi ciągły stres, że nie będzie, nie dodzwonisz się itd. Ja też kiedyś myślałem, że nie dam rady załatwić, bo znajomi to głównie stimy/kryształy, ale jakoś magiczne źródło się pojawiło i jak kupuje się na zapas, to funkcjonuje się spokojniej, odpada to obskakiwanie aptek codziennie. Ja i tak mieszkam w dużym mieście, wyobrażam sobie, że wpierdolenie się w kodę w miejscowości, gdzie jest np. 8 aptek, w tym jedna całodobowa, musi być ekstremalnie chujowe.
Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie
Andriej Kardynał Wyszyński
ODPOWIEDZ
Posty: 188 • Strona 11 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.