Zamierzam zapisać się do psychologa w celu sprawdzenia czy z moją banią jest wszystko w porządku (chociaż obstawiam że nie xD)
Czy mogę powiedzieć psychologowi o tym że cpam fete?
Czy na 100% nie będę miał żadnych problemów przez to że powiedziałem że cpam?
I w sumie zaświtał mi w głowie pomysł czy może nie pójść do psychologa po małej żeby mi było łatwiej wyrzucić z siebie te wszystkie problemy?
Jeśli nie to może bym zaproponował mu żebym po kresce do niego rozszedł na następną wizytę? Wtedy mógłbym wyrzucić wszystko z siebie i łatwiej by mu było diagnozować.
Pozdrawiam
Wvogole co psycholog może diagnozowac ? To sa ludzie od słuchania smutnych historii z których wieczorami kręcą beke w swoim gronie
To jakbyś zapierdalał do neurologa x czasu że masz problemy z pamięcia i po x czasu terapii i wynajdowaniu kija w dupie pada A WIE PAN CO BO I DZIADEK I TATA I MAMA I BABCIA TO MIELI ALZHEIMERA.
13 maja 2020Quazarro pisze: Lekarza obowiązuje tajemnica lekarska i nie powie nikomu że brałeś fete. Jedynie co to musiałby zgłosić jeśli byś się przyznał do zabójstwa.
Co do tematu, oczywiście że powiedzieć. Dlaczego nie? Może pojawia ci się paranoja i stąd te wątpliwości?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
