15 października 2018Kosmaa pisze: Kurwa jak ja nienawidzę tych czarnych pedałów zza oceanu. Kiedyś, to jeszcze trzymało poziom, niektóre kawałki mi podchodziły. Obecnie to jest tylko tłusty bit i jakiś bełkot o dziwkach i dragach w najgorszym możliwym wydaniu. Ale jakby nie patrzeć ten trapsrap ma w huj dużo fanów. Powiedzcie dlaczego ?
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
ja latam
@Mordrag - wiadomo że można lepsze mikstury zrobić mając dostęp lepszy niż 15 latek co usłyszał coś od kolegów o siokodynie. Oryginalny sizzurp miał jakiś tam sens trochę, patrząc na składniki, kodeina podbijana proentazyną, bodajże chinina zawarta (naprawdę w minimalnej dawce) w napoju z którym to mieszano też może wzmacniać kodeinę, kostki lodu czy co tam jeszcze było dla zabicia smaku. Niestety proporcje gówniane, pite to łykami i ogólnie sprawia wrażenie zaprojektowanego tak żeby największym kosztem i nakładem pracy się jak najmniej naćpać. No ale masz ten no styl, jesteś madafaka ćpun i szacun na korytarzu w szkole jest.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
11 lipca 2019p420 pisze: śmieszne te badania, wychodzi że jestem jakąś przeciętną amebą, a wątpię raczej, że tak jest, potrafię słuchać i bardzo cenię jazz czy muzykę klasyczną, ale to po prostu nie ten czas i miejsce, za wolna muzyka, plus do tego te gatunki są bez wokali, co jest dla mnie równie ważne co bit
rap doceniam ten mega inteligentny (Junes, Karwan, Jimson) jak i ten od głupich murzynów bawiących się w mumble rap, czyli próbowanie rapować słowa onomatopejami, mylę, że to w miarę dobre i szybkie wytłumaczenie, korzenie jak pisałem są w scat jazzie
tym postem akurat potwierdziles, ze z twoją logiką nie jest najlepiej xD
od razu przypomina mi sie rozmowa korwina z dziennikarką xD sluchaj to ze sluchacze techno, zenka i rapu mają nizsze IQ niz sluchacze jazzu nie znaczy, ze jak sluchasz techno jesteś debilem. nawet w tej grupie znajdą się bardzo inteligentne jednostki.
a co do tego, że wątpisz to tez normalne, wiekszosc ludzi uwaza sie za ponadprzecietnie inteligentnych
polski swag
Nie róbcie żenady, po prostu łykajcie te swoje tabletki
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
