alkohol podobno zeruje kur(w)ację (???).
A jak benzo, dajmy na to np. klony ?
Albo baklo, który działa podobnie jak GBL ?
Pregabalina ?
Opiaty różne ?
Jaki wpływ będzie to miało na kurację SSRI/SNRI ?
A dajmy pod lupę taką wenlafaksynę.
I dajmy sobie np. człowieka, który jest wjebany w klonazepam i baklofen,
ma OCD, GAD, fobię społeczną i taki specyficzny jakby 'wkurw' (no po prostu nerwica ok?) jak w filmie 'Dzień Świra'.
@taurinnn Kojarzę, że Ty jadłaś jakiś czas wenlafaksynę,
możesz się wypowiedzieć na temat interakcji tych substancji ?
GABA środki, opiaty osłabiają te najkorzystniejsze i pożądane cechy SSRI/SNRI ?
Naukowe zródła podają, że palenie tytoniu skraca t1/2 benzo.
A właśnie przez ten enzym przechodzi m.in tytoń(nikotyna), kofeina i wiele innych.
Więc to by oznaczało, że by wycisnąć wszystko co najlepsze i pożądane w danym antydepresancie i danym przypadku,
to żadnych używek. Jedynie jakaś herbatka, woda, witaminy, zdrowa dieta, medytacja etc ??
Ja jak wielokrotnie wspominałem, leczę się sertraliną od bodajże lutego 2019, w dawkach: wcześniej 50mg, od października 100mg. No a ćpać to ćpam.
Stwierdzenie ,,albo się leczysz albo ćpasz" przewija się tu już naprawdę poraz, no nie wiem, pięćsetny?
A to brzmi tak, jakby ćpanie czegokolwiek podczas farmakoterapii z użyciem SSRI równało się co najmniej z jakimś poważnym zagrożeniem życia.
A tak nie jest. Oczywiście, przy niektórych substancjach można nabawić się zespołu serotoninowego, dlatego też nie tykam MDMA i innych empatogenów, no a w dodatku nawet nie zaobserwuje się efektów ich normalnego działania. Sam przerobiłem trochę używek będąc na ssri, ale o tym pisałem wcześniej w tym wątku. ,,Leczysz się albo ćpasz" to jest takie stwierdzenie, jakbyś bał się że jak powiesz człowiekowi który się leczy cokolwiek na temat ćpania to on opierdoli 2g MDMA na raz albo coś. To dosyć bezsensowne. Choć oczywiście, podczas leczenia się zalecane jest odstawienie używek. No ale cóż, niektórzy (w tym ja) tak nie potrafią i tyle.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
drugs or drugs
czyli: jeden chuj. generalizując leki nie różnią się za bardzo od nie-leków, bo także mają skutki uboczne, które niekoniecznie od razu wychodzą. Nie tylko dawka czyni truciznę, ale i kumulacja dawki lub kumulacja efektu może czynić trucizną. To, że walenie przez 5 dni ketonów niesie ze sobą przykre konsekwencje w postaci zjazdu, to jest chyba oczywiste - dla części tego forum, ale to, że ktoś bierze antydepresant przez rok, a potem ma nawrót depresji, ponadto inne skutki uboczne, które opisywałem wielokrotnie, to rzeczywiście to poprawia życie i jest lepsze? Na to w sumie nie ma odpowiedzi.
Z punktu widzenia kruchości życia oraz jego stosunkowo krótkiego okresu (w przypadku niektórych narkomanów), to odmawianie sobie przyjmowania środków psychoaktywnych przy trwającej wiecznie (przewlekle) depresji lub innych schorzeń proantydepresantowych to najzwyczajniej w świecie odbieranie odrobiny przyjemności w swoim i tak marnym życiu.
14 kwietnia 2020OdwiertKorzenny pisze: tytoń podobnie jak alkohol coś tam robi przy tym enzymie jakimś (nie pamiętam nazwy).
alkohol podobno zeruje kur(w)ację (???).
A jak benzo, dajmy na to np. klony ?
Albo baklo, który działa podobnie jak GBL ?
Pregabalina ?
Opiaty różne ?
Jaki wpływ będzie to miało na kurację SSRI/SNRI ?
A dajmy pod lupę taką wenlafaksynę.
I dajmy sobie np. człowieka, który jest wjebany w klonazepam i baklofen,
ma OCD, GAD, fobię społeczną i taki specyficzny jakby 'wkurw' (no po prostu nerwica ok?) jak w filmie 'Dzień Świra'.
@taurinnn Kojarzę, że Ty jadłaś jakiś czas wenlafaksynę,
możesz się wypowiedzieć na temat interakcji tych substancji ?
GABA środki, opiaty osłabiają te najkorzystniejsze i pożądane cechy SSRI/SNRI ?
Naukowe zródła podają, że palenie tytoniu skraca t1/2 benzo.
A właśnie przez ten enzym przechodzi m.in tytoń(nikotyna), kofeina i wiele innych.
Więc to by oznaczało, że by wycisnąć wszystko co najlepsze i pożądane w danym antydepresancie i danym przypadku,
to żadnych używek. Jedynie jakaś herbatka, woda, witaminy, zdrowa dieta, medytacja etc ??
Co do tytoniu, to prawda, że nikotyna wpływa na ten sam cytochrom (CYP2A6) co fluoksetyna, norfluoksetyna, peroksetyna, trójpierścieniowe leki przeciwdeprersyjne, bupropion, moklobemid, chlorpromazyna, flufenazyna, lewomepromazyna, haloperidol, perfenazyna, prometazyna, tiorydazyna, sertralina, citalopram, fluwoksamina, mirtazapina, nefazodon, wenlafaksyna, chinidyna, amiodaron, propafenon, flekainid, dilitiazem, metoprolol, tymolol, pindoliol, nikardypina, cymetydyna, metoklopramid, difenhydramina, ritonawir, johimbina. Może osłabić ich działanie nawet o 30%. Warto skonsultować z lekrzem dobór dawki i odpowiednie jej zwiększenie, gdy jesteś palaczem. Albo może e-papieros z niższą zawartością nikotyny mógłby być tu półśrodkiem.
Pregabalina nie zaburza działania SSRI, przyjanajmniej według mojego psychiatry, który włączył mi ją jako część leczenia.
Co do opio z kolei to inna historia. Niby nie zaburza działania SSRI, ale trochę mija się z celem chyba. Słyszałam wiele opini, że "haj" po opio jest delikatnie zredukowany właśnie przez SSRI.
Z tego co wiem to benzo osłabia działanie SSRI nieznacznie (jednak trochę), stąd zapisywany jest najczęściej na początku, gdy SSRI nie rozwinie jeszcze swojej skuteczności. Ja biorę i SSRI i benzo (sporadycznie do zaśnięcia) i czuję się dobrze. Teoretycznie dobrze dobrana terapia powinna trzymać Cie w nastroju takim, aby nie trzeba było dodawać benzo, wiadomo jak jest, najlepiej jednak korzystać z benzo sporadycznie w awaryjnych sytuacjach i dać szansę SSRI. Ale łatwo sie mówi.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2446479/
19 kwietnia 2020igla83 pisze: Zastanawia mnie coś,jest ogólnie stwierdzone że alkohol zaburza działanie antydepresantow a przecież leki takie pregabalina i baklofen oddziałują na te same receptory co alkohol (gaba) więc jak to jest że one nie zaburzaja,bo są przepisywane razem z antydepami,ja je dostałem do sertraliny.
Dwa , że procesy metaboliczne substancji mogą na siebie zachodzić
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
