Dostałem pixy od psychiatry, mirtazapinę, która jedynie w czym pomogła to w zaśnięciu. Oprócz tego brałem pramolan, trittico, andepin. No trochę tego było ale na lęki tak naprawdę tylko benzo dawało radę (i w mniejszym stopniu pregabalina).
Zacząłem chodzić do psychologa ale też to była strata czasu i pieniędzy. Babka często się wstrzymywała żeby nie ziewnąć. Ogólnie uważam, że psychoterapia jest ok, ale musisz iść do psychoterapeuty-faceta. Kobieta mimo, że wykształcona myśli trochę innymi standardami. Jej zawsze ktoś pomoże. Wystarczy wejść na forum nerwicowców. Kobieta założy wątek o swojej nerwicy i samotności to po rozwinięciu tematu okazuje się, że mieszka z chłopakiem, który ją utrzymuje. Poza tym zaraz znajduje się 10 adoratorów i pomocników. Natomiast facet na ogół spada na dno, żona/dziewczyna kopie go w tyłek i może liczyć jedynie na rodziców (jeśli ich ma). Oczywiście nie umniejszam nerwicy czy depresji u kobiet, ale one są faworyzowane w społeczeństwie i mają więcej opcji pomocy i wyjścia z bagna niż facet. Facet z problemami psychicznymi to cipa w naszym społeczeństwie i może zdychać. To już temat na inny wątek.
U mnie taki silny stan lękowy trwał ok 2 lat. Uwierz, że nieraz byłem skrajnie wykończony. Najgorsza byłą myśl, że tak będę miał już do końca życia. Małymi krokami jednak z tego wyszedłem. Do dzisiaj mi zostały podkrążone i opuchniete oczy po tym okresie:P
Co bym Ci radził na tę chwilę? Spróbuj tej pregabaliny jak ktoś już radził wyżej. Ją można długo brać i przy redukcji dawek benzo się przyda. Trochę na początku brania jest mgła umysłowa i zamuła ale szybko mija. Poza tym suplementuj magnez i witaminy B. Może spróbuj też baclo/phenibut. Tylko, że jak masz tendencję do uzależnień to trochę zamiana siekierka na młotek, ale może tym razem będziesz kontrolował ww. substancje
Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
17 marca 2020Konrad2990 pisze: Tak pomyślałem bo biorę kilka leków i się zastanawiałem czy trzeba brać jakieś osłonki szkoda żeby wątroba padła
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
