24 lutego 2020GG Allin pisze: Farmaceuta ma prawo odmówić sprzedaży, chociażby gdy np (...)
25 lutego 2020toxic1337 pisze: malo teraz jest jakichkolwiek sumiennych farmaceutow z powolania.
Ja po ponad dwoch latach latania po aptekach no juz widze po twarzach, ze dokladnie wiedza od dawna w jakim celu zakupuje lek, a i tak maja w to wyjebane.
24 lutego 2020ZX pisze: Nie no, apteka to nie sklep spozywczy i obowiazuje ich prawo farmaceutyczne. W tym momencie oczywiscie aptekarka zlamala prawo i sklamala ze lek jest na recepte, kiedy wiadomo, ze nie jest.
Mnie zawsze kodeina wchodzi bardzo szybko, ale jest tak również dlatego, bo dbam o to. Nigdy nie łykam całych tabletek, wolę sporządzać roztwory (szczególnie Antidolowe, bo sporządzić roztwór z Thio to robota dla desperatów; skruszyć tych tabletek nie idzie); ewentualnie w podbramkowych sytuacjach pogryźć. Początek wejścia następuje wtedy po max pół godziny. Po dwóch godzinach jest peak.
Tylko raz mi się zdarzyło spieprzyć wejście kodeiny, bo na wejściu zapaliłam fajkę. Uhh, ale byłam wtedy na siebie zła. Z fajkami się czeka na afterglow, a nie... Tym bardziej byłam zła, bo te 13zł, co wydałam na fajki, to mogło być +240mg kodzi
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
