mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Szczegolnie źli są ci od psychodelikow, pisza ksiazki, polecaja innymi, a wiele z nich konczy w koncu w piachu albo dostaje ostrej choroby, dlatego oni sa jednymi z najbardziej zepsutych.
Ale też są odwrotni, będąc w nawet małym nałogu, myślą jakie to jest straszne, złe i szkodliwe ale często nie są w stanie z tego wyjść. Ci sami co twiedzą, że walenie konia jest szkodliwe i też piszą i czytają ksiązki na ten temat, gdzie większość teorii ma 200 i więcej lat. I są przypadki, że gość co pił piwo przez pół roku dziennie, dał się zamknąć na rok w odwyku, stracił prace, żone, DOM i do dziś opowiada, że jest alkoholikiem na całe życie.
nie przepraszaj ;)
mowisz? jakis argument za tym?
czy chciales tylko podzielic sie swoja nieistotna opinia? : *
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
17 lutego 2020WrakCzlowieka pisze: Wierz mi że są powody dla których LSD na przykład nie jest stosowane w psychiatrii - bo jak każdy drag daje iluzje i chwilową odskocznie a nie rozwiązanie realnych problemów.
PS
poza tym w psychiatrii stosuje się przecież mnóstwo dragów ; ]
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
17 lutego 20202004 pisze:
allienforms - wyjatek potwierdzajacy regule. widzisz moze to kwestia srodowiska, bo ja np. znam kilku psycho majacych preznie rozwijajace sie firmy, stimiarzy z ciaglymi problemami z prawem i 1 opio-smieciarza i kilka nagrobkow opiowrakow.
jak już, to można by postawić tezę (były badania robione na dzieciach), że inteligentniejsi potrzebują większej stymulacji i dlatego częściej sięgają po narkotyki - tyle że ogólnie, nie możemy wyróżnić jakiejś jednej grupy substancji, bo brak nam danych.
poza tym jakie to ma w sumie znaczenie? no poza lizaniem się po jajach w stylu argumentów o tym, że wyborcy partii X są inteligentniejsi (więc skoro do nich należę, to też jestem mądry!).
18 lutego 20202004 pisze: @GG Allin
i wszystko byloby pieknie, gdyby nie bledne zalozenia
jak wytykasz komus niepoprawna polszczyzne to nie wal bledu w tym samym zdaniu ;)
a Ty poznales wszystkich cpunow, ze sie wypowiadasz?
re-afirmacja- ... -nie ma takiego słowa.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
