02 listopada 2019przodownik pisze: u mnie kolejny ciąg się zrobił, tym razem trochę za daleko poszło to. już jakieś osiem-dziewięć dni jak jem codziennie, z przerwami dłużej, dawki dobowe staram się utrzymywać w granicach 50 mg jednorazowo, ale były dni gdzie szło 75-100 mg/d. dzisiaj na przykład miałem już pierwsze symptomy, wczoraj wieczorem się zaczęło. od razu zaznaczam, że nie jestem jakimś mięczakiem i bym to przebolał bez wspomagania, ale nie mogę sobie pozwolić na jakiekolwiek niedyspozycje w ciągu dnia. po jakimś jednym pełnym dniu bez zapodania dawki zaczyna się "psychodela", ostra depresja w połączeniu z niepokojem.
02 listopada 2019przodownik pisze: w nocy kilka razy wybudzałem się, bardzo dziwne sny, które można by nazwać koszmarami. dziwne treści, które akurat trafiają w punkt i dotykają te sfery, które najbardziej chciałoby się ukryć.
To było jakieś 2 lata temu. Niedawno znów baklo wpadło mi w ręce i postanowiłem przetestować małe dawki. Zacząłem po prostu gryźć te tabletki 25mg. O dziwo, ćwiartka działa wyczuwalnie, połówka już dawała miłego kopa. Brane kilka dni pod rząd prawie nie daje zwały. Te poprzednie dawki to jakaś abstrakcja, 75mg to imo grube przedawkowanie pomimo dobrego samopoczucia. Ja tam wolę śmigać na małych dawkach i delikatnym rauszu niż sie upierdalać. Do ćpania jest G, baklo to bardzo dobry, ale jednak lek. I piszę to z pozycji byłego gieblowraka, więc argumenty o tolerancji, przeoranym GABA-B, a zatem większych dawkach żeby "coś poczuć" są inwalidami. To po prostu nie służy do ćpania.
Jak tam z Tobą, przewodniku po tym morderczym maratonie?
po kilku miesiącach dawek 300/d odstawka zakończyła się pełnymi hanucynacjami z nastawieniem na "dzieje się". pamiętam to jako 3-dniowy paranoiczny sen gdzie mój mózg pisał swoją rzeczywistość, widziałem na oczy i słyszałem to czego nie ma.
to nie było jak sen, to była rzeczywistość podana przez mój mózg w stanie detoksu - pamiętam wszystko jak wczoraj.
jeśli to co widziałem byłoby logiczne to dałbym sobie rękę uciąć że to się działo na prawdę
zaczyna się powoli, zazwyczaj trzeciego dnia w godzinach wieczornych po odstawieniu (podobnie jak w przypadku delirium tremens - dużo podobieństw) ostatnie dni mieszają się jeden z drugim aż po pewnym czasie nie wiesz jaki jest dzień, kim jesteś i co tu robisz. stan podobny do tego jaki osiągałem przy wysokich dawkach dysocjantów. dziwne doświadczenie
na szczczęście wróciłem do siebie w pełni po kilku tygodniach stanów subdepresyjnych
nie żryjcie tego codziennie! raz na jakąś okazję
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
W moim przypadku po braniu baclofenu jakieś 3-4 tyg w dawkach 75-100 mg/d bardzo pomogło, mianowicie:
- jak zrobiło się gorąco i się zaczynasz pocić - przestało trząść (mieśnie przestały drżeć)
- jak się ostro spocisz to wiadomo- toksyny szybciej z ciała uchodzą
- po takiej nocnej kuracji lżej na psychice, a tak to telepie, człowiek boi się wszystkiego
Zastosowałam trzeciego dnia podczas odstawki i udało mi się przespać te 3-4 godziny(koszmary jednak były ughhh) Następnego dnia czuję się o wiele lepiej.
Mam nadzieje że komuś pomoże. Z baclo lepiej ostrożnie i nie codziennie :)
Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.
nevermind....
czw. - 50 mg rano
pt. - 50 mg rano
sob. - 25 mg rano, wieczorem 12.5 mg
nd. - 12.5 mg rano, po południu kolejne 12.5 mg
tym sposobem można uniknąć tych najgorszych symptomów i przetrwać bez szwanku ten proces, bo wiadomym jest, że kiedyś przerwy trzeba robić. oczywiście bomba po takich dawkach nie jest odczuwalna i czuć pogorszenie samopoczucia, ale tego chyba objaśniać nie trzeba. to jest plan dostosowany do krótkiego ciągu, w przypadku długich trzeba to rozegrać inaczej. mi się gładko schodzi i nie narzekam, teraz zamierzam zrobić sobie krótką przerwę od baklo, aby znowu dawki rzędu 50 mg klepały jak trzeba, bo aż się człowiek struty czuje po tej setce codziennej.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
